Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Żyć po swojemu!

Człowiek od najmłodszych lat swojego życia dąży do samodzielnego doświadczania świata. Trzyletnie dziecko pragnie wszystko robić samo, sprawdzając się w pokonywaniu nowych przeciwności i wyzwań. Mądry rodzic pozwala swojemu dziecku na próbowanie, nie wyręcza. Wiedząc, że tylko w taki sposób dozna ono poczucia sprawstwa, a w przyszłości będzie ćwiczyć cierpliwość w dążeniu do osiągania sukcesów większych czy mniejszych.

graf. Arkadiusz Jankowski

Żyjąc życiem dziecka – nadmierna kontrola

Wśród toksycznych rodziców wyróżnionych przez Susan Forward w książce pt. „Toksyczni rodzice” znajdują się kontrolerzy. Są to rodzice, którzy swoje życie całkowicie poświęcają dziecku. Robią to tak usilnie, że dziecko staje się sensem ich istnienia, a moment opuszczenia gniazda rodzinnego jest największą traumą. Niestety ich oddziaływanie jest o wiele trwalsze, dlatego pozorna rozłąka nie jest w stanie zniwelować ich wpływu na życie dziecka. Dla kontrolerów nadmierny nadzór jest synonimem władzy rodzicielskiej. Rodzice ci nie potrafią pozwolić dziecku na samodzielność, gdyż grozi to możliwością popełnienia błędu. Efektem swobody w podejmowaniu decyzji i działaniu będzie cierpienie dziecka, które jest największym ciosem dla idealnego rodzica. Życzeniowe unikanie przez kontrolera trudnych sytuacji, z którymi miałoby się zmierzyć dziecko powoduje u niego potęgowanie bólu spowodowanego brakiem poczucia sprawstwa. Ciągła kontrola jest tożsama z poświeceniem całej swej energii dziecku. Z tego względu jakakolwiek próba samostanowienia o sobie przez pociechę będzie traktowana jako bunt, który należy spacyfikować, ponieważ rysuje to perspektywę porażki umiejętności wychowawczych.

Podcięte skrzydła

Dziecko, które nie otrzymało możliwości popełniania własnych błędów, jako dorosły będzie miało duże problemy z przejęciem inicjatywy i wzięciem odpowiedzialności za własne życie czy swojej rodziny. Charakterystyczną postawą dla takiego człowieka jest wyuczona bezradność i nieprzystosowanie do wymagań stawianych przez życie. Problemy dorosłego dziecka kontrolujących rodziców potęgują się wzmacniane frustracją i żalem za utraconą możliwością kierowania własnym życiem oraz podejmowania samodzielnych decyzji. Wszystkie lęki, gniew, brak wiary w siebie, bezradność, niezaradność pielęgnowane przez lata przekładają się na jego relacje z innymi ludźmi. W ten sposób dzieci kontrolerów nie potrafią samodzielnie się od nich uwolnić, często nawet po śmierci rodziców, gdyż przekonania utwierdzone przez lata są zbyt silne.

Pozwól mi się mylić!

Niewiele rzeczy może się równać z poczuciem satysfakcji i spełnienia. Pierwsze samodzielne zawiązanie sznurowadeł, pierwsza poprawiona jedynka, pierwszy występ na szkolnej akademii, pierwsze upieczone ciasto, pierwszy wybór studiów, pierwsza prawdziwa miłość, pierwsza praca, pierwszy maraton… i wiele innych czynności, których wykonanie spowodowało, że poczuliśmy się spełnieni, lepsi, pewni siebie, skuteczni, wolni. Wszystkie trudności, błędy, porażki, jakie nas spotykają, uczą przede wszystkim tego, jacy jesteśmy. Pozbawieni trudnych doświadczeń, wychowywani pod kloszem tracimy możliwość poznania własnych możliwości.

Akceptacja

Nie ma idealnych rodziców! Zapewnienie właściwego poziomu kontroli, wsparcia, akceptacji, wymagań, poczucia bezpieczeństwa, miłości itd., jest niezwykle trudnym zadaniem, które nieraz może wydawać się syzyfową pracą. Ważne jest to, aby uzmysłowić sobie, w jaki sposób skrajne postawy rodzicielskie wzniecają zamęt w życiu dziecka, kładąc się cieniem na jego dorosłe życie. Patrząc na dziecko watro zdobyć się na odwagę i pozwolić mu stawiać samodzielne kroki, akceptując jego dążenia i plany. Rodzic wspierając dziecko z odpowiedniej odległości, daje mu przestrzeń do manewrów, wzlotów i upadków. Akceptując niezależność dziecka, jako odrębny byt, rodzice są w stanie pozwolić sobie na błędy, porażki, a przede wszystkim na życie własnym życiem.

 

Komentarze
Komentarze do:

"Żyć po swojemu!"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję