Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Zofia Rydet. Zapis podróży

„Proszę sobie wyobrazić staruszkę, która ma osiemdziesiąt pięć lat, mieszka zupełnie sama w chylącej się ku ziemi chacie. Sypia na barłogu, na którym ma jakieś resztki słomy, brudną płachtę do przykrycia, żyje z tego, co przyniosą jej ludzie ze wsi. I ta kobieta ma w sobie tyle optymizmu, tyle wiary, że «Bóg zechce ją niedługo wziąć do siebie» i skończą się jej cierpienia. […] Czy gdzieś jeszcze znajdę kogoś, kto tak myśli? Nie wiem – utrwalam na zdjęciach tę staruszkę, jej otoczenie i mam poczucie, że pozostawiam ją na zawsze na kliszy – ten świat przetrwa.“
– Zofia Rydet[1]

Zofia Rydet, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”, 1984–1990. Źródło: zofiarydet.com; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

Zofia Rydet, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”, 1984–1990. Źródło: zofiarydet.com; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

…Proszę sobie wyobrazić staruszkę, która ma sześćdziesiąt siedem lat i znany już szerszym kręgom dorobek artystyczny. Podróżując PKS-em lub autem ze znajomymi, wędruje od drzwi do drzwi wiejskich chat z niezmiennie zawieszonym na szyi aparatem. Właśnie zadecydowała, że resztę życia poświęci realizacji swojego największego dzieła. Zofia Rydet (1911-1997), jedna z najważniejszych polskich fotografek, to kolejna postać, którą warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej postanowiło przywrócić do kanonu światowej historii sztuki. Od 25 września prace z cyklu „Zapis socjologiczny” możemy oglądać na wystawie „Zofia Rydet. Zapis. 1978-1990”.

Zofia Rydet urodziła się w dobrze sytuowanej rodzinie w Stanisławowie, na terenie dzisiejszej Ukrainy. Podobnie jak wielu twórców tamtego czasu, fotografią zaczynała posługiwać się jako amator. Być może to właśnie brak teoretycznego i technicznego przygotowania zadecydował o pewnej bezpośredniości i autentyzmie jej twórczości. Jej pierwsze serie to fotografie dzieci (cykl „Mały człowiek”), starości („Czas przemijania”), biedy, a także surrealistyczne, sentymentalne fotomontaże („Manekiny” czy „Macierzyństwo”).

Zofia Rydet, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”, 1981; Osoby na fotografii: Józef Robakowski i Małgorzata Potocka; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

Zofia Rydet, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”, 1981; Osoby na fotografii: Józef Robakowski i Małgorzata Potocka; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

W wieku 40 lat wstąpiła do Gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego, gdzie nawiązała istotne kontakty z innymi polskimi fotografami. Na jednej z wycieczek Towarzystwa, w Zakładach Samochodowych w Jelczu, Rydet przygląda się boksom dla pracowników. Odkrywa, że każdy z nich jest inny, ponieważ inne są przedmioty, które ludzie w nich umieszczają. Tak skrystalizował się pomysł na fotografowanie człowieka „w jego codziennym otoczeniu, wśród tej otoczki, którą sam sobie stwarza, to właśnie wnętrza i przedmioty, którymi się otacza, mówią najbardziej o jego psychice”[2]. Zamysł, można powiedzieć, stricte antropologiczny. Zakładający powstanie możliwie szerokiego spektrum ludzkich typów i opowiedzenia o nich poprzez ich atrybuty – nota bene, bliski myśli Jana Jakuba Rousseau, prekursora antropologii, który źródła różnic między ludźmi upatrywał w powstaniu własności prywatnej. Ta konstatacja daje początek najbardziej obszernemu dziełu Rydet, które artystka kontynuuje praktycznie aż do śmierci.

Cały „Zapis socjologiczny” to ok. 20 tysięcy zdjęć z ponad stu miejscowości, głównie na Podhalu, Górnym Śląsku i Suwalszczyźnie, ale też w miastach (Warszawa, Kraków). Dziesiątki podróży, jakie odbyła artystka, objęły także kolejne województwa: rzeszowskie, kieleckie, lubelskie, krakowskie, poznańskie… a wkrótce także niektóre miasta we Francji, w USA, na Litwie, czy w Niemczech (Monachium). Trzon całego założenia Zofii Rydet stanowią zdjęcia, przedstawiające ludzi we wnętrzach domów. Centralnie skadrowane, z mieszkańcami pozującymi na wprost obiektywu, na tle jednej ze ścian – zwykle tej najbardziej ozdobnej, często wręcz przeładowanej makatkami, bibelotami czy różnego rodzaju obrazkami. Na wystawie w MSN ta główna część zbioru układa się w kilkunastometrowe, poziome pasmo fotografii zawieszonych na długiej ścianie bez przerw, jedna pod drugą, w trzech rzędach. Te same formaty, te same kompozycje, identycznie skonstruowane. Wypełnione są jednak odmienną treścią – różnice, do których zauważenia przekonuje nas Rydet, widoczne są właśnie dzięki zachowaniu jednorodności kadrów.

Zofia Rydet, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”, 1981; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

Zofia Rydet, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”, 1981; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

Z uwagi na ogromną ilość pozostawionych przez artystkę negatywów, niemożliwe jest pokazanie całego cyklu. Mimo to, wystawa w MSN stanowi najpełniejszą do tej pory prezentację serii – zarówno pod względem skali, jak i różnorodności pokazywanych części „Zapisu”. Kuratorzy wystawy, Sebastian Cichocki i Karol Hordziej, odwołując się do zachowanych notatek artystki, przełamali (zamierzoną) monotonię innymi seriami, wchodzącymi w skład cyklu. Z czasem rozrastał się on bowiem na nowe obszary, tak jakby narastająca chęć dokumentowania uniemożliwiła artystce konsekwentne podążanie pierwotnie obraną drogą. Wydaje się, że to właśnie maksymalnie rozbudowana i wieloaspektowa rejestracja tego, co przemija, jest głównym celem projektu. Sama autorka określa cykl jako „dokument naszych czasów, tak bardzo się zmieniających“[3]. Chcąc zatrzymać obraz niknącej rzeczywistości, oprócz ludzi w izbach łapczywie dokumentuje też fasady domów, same wnętrza, martwe natury. Są także pogrupowane według kategorii zdjęcia kobiet na progach, pejzaży, przydrożnych tablic z nazwami miejscowości; jest seria „Mit fotografii” (ukazująca „obrazy w obrazach”– znajdujące się w mieszkaniach zdjęcia), seria „Obecność” (skupiająca się na wizerunkach papieża Jana Pawła II w polskich domach). Szczególnie ciekawy jest moim zdaniem zbiór „Okna” – na każdym zdjęciu widać wnętrze kuchni wiejskiego domu z oknem, wyglądającym na podwórze. Tradycyjnie pod takim oknem znajdował się stół. Dla mieszkańców wsi było to miejsce spotkań rodzinnych, a także obserwacji zewnętrznego świata. Element łączący sferę prywatną z publiczną, pośredniczący między wnętrzem a zewnętrzem. Znamienne, że z czasem na zdjęciach te „okna na świat” zastąpione zostają przez odbiorniki telewizyjne – Rydet poświęca im, a jakże, oddzielną serię.

Zofia Rydet, autoportret, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”, 1988; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

Zofia Rydet, autoportret, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”, 1988; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

„Zapis” można zatem czytać jako projekt badawczy. Próbę zebrania, skatalogowania, opisania i analizy i archiwizacji jakiegoś wycinka rzeczywistości. W tym sensie cały zbiór przybiera formę atlasu, który możemy swobodnie przeglądać, wychwytywać pewne zależności i wyciągać własne wnioski. W ten sposób funkcjonuje też nasze spojrzenie na wystawie – dostrzegamy detale, wpatrujemy się w wybrane partie obrazów, nasz wzrok wędruje po kolejnych odbitkach w poszukiwaniu nowych odkryć. Ten ogromny zbiór danych można analizować na rozmaite sposoby – wybrzmiewa tu wątek kondycji polskiej wsi, kultury wizualnej w Polsce (w tym obiektów kultu religijnego), psychologii rzeczy, dysproporcji społecznych. Pojawia się pytanie o samo medium: na ile fotografia może być narzędziem w takich badaniach? W jakim stopniu jest obiektywna, a w jakim pozowana?

Według autorki, „największą wartością fotografii jest jej rola informacyjna, jej treść – a nie działania artystyczne, które przemijają“[4]. A jednak! Mimo tych zapewnień artystka dopuszcza się dyskretnych „oszustw” i odchodzi od rygoru katalogu i systematyki naukowego badania. W trakcie pracy zaczyna rozluźniać kategorie, mnożyć wątki. Manipuluje układem i treścią zdjęć, prosząc o (nienaturalne przecież) pozowanie, ustawiając wielokrotnie samodzielnie przedmioty swoich fotograficznych martwych natur. Często intencjonalnie ułożone kompozycje, sprowokowane sytuacje przybierają kuriozalne, zabawne formy. „Zapis” wymyka się naukowej kategoryzacji, pozostając mimo wszystko projektem artystycznym.

Zofia Rydet, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”,1982; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

Zofia Rydet, fotografia z cyklu „Zapis socjologiczny”,1982; © 2068/12/31 Zofia Augustyńska-Martyniak; zdjęcie dostępne na licencji CC BY-NC-ND 3.0 PL

„Zapis socjologiczny”, choć jest dziełem nieoczywistym, w oczywisty sposób jest zapisem podróży – nie tylko w wymiarze geograficznym, ale też jako wyjątkowy proces twórczy. „Wędruje” poza siebie, rozciąga się na coraz to nowe obszary i zawraca w ślepych uliczkach. Z jednej strony, jak się wydaje, projekt ma ambicję odpowiedzenia na uniwersalne pytanie, postawione w tytule ikonicznego obrazu Paula Gaguina „Skąd pochodzimy, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy?”. Z drugiej, można zapytać, czy obrana przez Rydet droga ostatecznie dokądś prowadzi? W celu rozstrzygnięcia warto wybrać się do MSN.

Wystawa „Zofia Rydet. Zapis. 1978-1990” czynna do 10 stycznia 2016 r.

Zdjęcia można też oglądać na stronie artystki.

[1]Fragment nieopublikowanej rozmowy przeprowadzonej z Zofią Rydet przez Joannę Kubicę z miesięcznika „FOTO”, 1987, Fundacja im. Zofii Rydet, źródło
[2] Niedatowany maszynopis Zofii Rydet z opisem wystawy, ok. 1980 r.
[3] Niedatowany maszynopis Zofii Rydet z opisem wystawy, ok. 1980 r.
[4] Zofia Rydet w: Krystyna Łyczywek, „Rozmowy o fotografii 1970-1990”, Szczecin 1990, s. 33-37, źródło

Komentarze
Komentarze do:

"Zofia Rydet. Zapis podróży"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję