Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Zapomniana samokontrola

Lubimy mieć kontrolę nad wieloma sprawami. Nic nas bardziej nie denerwuje, niż złośliwość rzeczy martwych. Czujemy wtedy, jak sypie nam się grunt pod nogami, a my nic nie możemy z tym zrobić.

fot. Magazyn Przestrzeń, JH

Uwielbiamy patrolować małe podwórka; widzieć zawsze kto, z kim, i dlaczego. Nie jesteśmy w stanie przeboleć tego, że coś nas może ominąć. Musimy wiedzieć wszystko i o wszystkich. I choćbyśmy nie wiadomo jak się przed tym bronili, dusili to w sobie, to odwieczne pragnienie kiedyś będzie musiało ujrzeć światło dzienne.

Polacy to przedziwny naród. Z jednej strony wydają się bardzo zamknięci, skupieni tylko na swoich sprawach, a z drugiej strony – usilnie bazują na plotkach i spekulacjach. My, Polacy, lubimy wymieniać się informacjami, a że nie zawsze są one rzetelne, jakby nie bardzo już nas interesuje.

Skąd się to bierze? Nie do końca potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Być może z naszego polskiego temperamentu, a być może z naszej narodowej historii, która nie szczędziła nam lat trudnych i zmuszających do niekonwencjonalnych metod przetrwania. I ja bym skłaniała się ku tej drugiej opcji, która – jak widać – zbiera jeszcze żniwo, nawet wśród młodych Polaków.

Osiedlowy monitoring, czyli potocznie określane starsze kobiety przesiadujące w oknach swoich mieszkań, również dobrze wywiązują się ze swoich nieformalnych obowiązków. Zawsze wiedzą kto, gdzie i z kim, i dlaczego u sąsiada z dołu zawsze pies tak głośno ujada z rana.

Trzeba szczerze przyznać, jest to niesamowicie męczące. Jednak sami sobie zgotowaliśmy taki los. Nikt nas przecież nie zmusza do przesiadywania przy zimnym parapecie, ani do nieustannego nadzoru życia innych ludzi.

Na dłuższą metę się tak nie da. Trzeba niestety tę gorycz w rezultacie gdzieś wylać, dać jej się ulotnić. Najwygodniej jest więc wykorzystać do tego drugiego człowieka.

Posiadanie nad czymś kontroli to uczucie naprawdę urzekające i nieraz – ubezwładniające. Uzależnia z każdą chwilą, z każdym, małym sukcesem. Człowiek nie może uwolnić się od myśli, że cokolwiek by się nie działo, on posiada władzę. On jest górą.

I tego trzeba się wystrzegać! Nie ma nic bowiem gorszego, niż ten niebezpieczny, błogi spokój i niezmącona pewność siebie.

Dlaczego? Dlatego, że w każdym momencie coś może zawieść. W każdym momencie ten błogi spokój może zostać zmącony. Nie warto przecież do końca zawierzać, niczemu. Bardzo często zapominamy o tym i bezrefleksyjnie, automatycznie kontynuujemy to, co zaczęliśmy. A przecież świadoma kontrola polega również na odpowiedzialnym podejściu i do swoich czynów, i brania za nie pełnej odpowiedzialności.

Komentarze
Komentarze do:

"Zapomniana samokontrola"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję