Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Zagubiona tożsamość współczesnej kobiety

najlepsza_m

graf. Urszula Zabłocka

„Być kobietą, być kobietą” śpiewała Alicja Majewska, lecz cóż to znaczy? Sama z jednej strony czuję się pełnowartościową kobietą, a z drugiej gubię się w tym, jaka tak naprawdę powinnam być jako przedstawicielka płci pięknej i jakie są moje koleżanki, siostry, inne kobiety w świecie współczesnym. Oczekiwania wobec dzisiejszych kobiet są niemałe. Jak zatem ich realizacja ma się do rzeczywistości? To już każda z nas, Drogie Panie, wie najlepiej…

Kobieta dawniej mogła realizować się w kilku z góry określonych rolach: żony, matki, opiekunki domowego ogniska, gospodyni, zawodowo – np. jako pielęgniarka czy nauczycielka, które stanowią jakby sztandar żeńskich profesji. Cechy, jakimi miała charakteryzować się niegdysiejsza kobieta, to przede wszystkim zaradność, wierność, średnia inteligencja (przynajmniej w ocenie męskiej społeczności). Miała być odcięta od własnych potrzeb, stanowić wizytówkę nienagannej rodziny, dla której zarezerwowane były tylko szczególne emocje – takie, jak radość i smutek.  Nie będę wnikać w to, czy kobiety kiedyś miały lepiej czy gorzej. Wiem, że sporo przedstawicielek płci pięknej z łatwością odnalazłoby się w takich realiach, inne zaś za żadne skarby nie chciałyby wejść w buty swoich babek.

Wymagania, jakie stawia kobiecie współczesny świat i ona sama, są w stanie przerosnąć nawet największych herosów. Wynika to przede wszystkim z konieczności przejęcia przez kobiety pewnych stereotypowo męskich ról – takich, jak np. żywiciel rodziny. Jest to związane z ekonomicznymi wymogami życia, partnerskiego modelu rodziny, jak również z potrzebą realizacji swoich pragnień. Kariera i praca stały się dla nas – kobiet równie ważne, jak dla mężczyzn, pomimo iż na wielu jeszcze stanowiskach zaobserwować można sporą dysproporcję w zarobkach przy wykonywaniu takich samych obowiązków. Dodatkowo, kobieta wciąż musi udowadniać swoje kompetencje, zwłaszcza w zawodach dawniej przypisywanych wyłącznie mężczyznom. Większa ilość czasu i energii poświęcanych pracy, szkoleniom oraz samodoskonaleniu powoduje, że kobieta ma go stosunkowo mniej dla rodziny. Z tego również powodu powinna oczekiwać uczciwego podziału obowiązków domowych, wsparcia i zrozumienia ze strony partnera. Jednak czy tak jest w rzeczywistości?

Wiele z kobiet stawia sobie za punkt honoru stać się „perfekcyjną panią domu”: gotującą, sprzątająca, piorącą, prasującą, wychowującą dzieci, itp. Komplementarnie, kobieta powinna być również dekoratorką wnętrz, aby móc prowadzić dom z duszą. W chwilach wolnego, które trudno policzyć na palcach jednej ręki, winna oddawać się przyjemnościom szydełkowania, wyklejania, lepienia z gliny bądź robienia czegoś z niczego dla ogólnej estetyki domu oraz w ramach odetchnięcia od ponurego życia. Najlepiej jeszcze, aby efekty własnej pracy udokumentowała fotografią wstawioną na portalu społecznościowym, ażeby wszyscy widzieli, że jest superwoman i ma jeszcze czas na rękodzieło.

Kobieta nie może zapominać, że będąc matką musi zapewnić swojemu dziecku idealne warunki rozwoju psychoedukacyjnego, wysyłając je na zajęcia dodatkowe ze wszystkiego. W związku z tym wymaga się od niej, aby wzbogacała swoją wiedzę za pomocą niezmożonej liczby poradników czy szkoleń, jak wychowywać własne dziecko. W ten sposób powstają samozwańcze ekspertki wierzące w idealne przełożenie podręcznikowych rad na prawdziwe życie, tłumiąc własną intuicję, zapominając o bogactwie doświadczeń starszych pokoleń matek i babek w wychowywaniu dzieci czy po prostu wykształconych specjalistów. Świat poradników wzmacnia też poczucie wartości i kobiecości, instruując, w jaki sposób kobieta powinna się ubierać, malować, czesać, odżywiać, ćwiczyć, by być fit, a w promocji stać się również ikoną stylu. W związku kobieta także nie może sobie odpuścić, musi dbać o nienaganny wygląd i aktywnie spędzać każdą wolną chwilę, żeby przypadkiem nie powiało nudą. Tylko szczęściary mogą pozwolić sobie na nic nierobienie i leniuchowanie w towarzystwie swojego mężczyzny, ale niestety do czasu. Oprócz tego kobieta musi mieć na uwadze jakość pożycia seksualnego w jej związku, dlatego mile widziane jest z jej strony wzbogacanie atmosfery erotycznej niespodziankami, podsycanie pociągu seksualnego, a zwłaszcza osiąganie orgazmu.  

Drogie Panie, przyznaję się – ja nie podołam tym wymaganiom, a wy? Mam nadzieję, że moje lekko ironiczne podsumowanie żądań współczesnego świata wobec nas – kobiet i zagubienia, w jakie wpadamy, gdy staramy się im wszystkim sprostać, otrzeźwi nas trochę w ślepym dążeniu do ideału. Prawdziwe szczęście kobiety i jej bliskich kryje się tam, gdzie ma ona szansę realizować to, co tak naprawdę jest dla niej ważne, bez spełniania oczekiwań wszystkich. Zwyczajnie – wrzućmy na luz.

Komentarze
Komentarze do:

"Zagubiona tożsamość współczesnej kobiety"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję