Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Zacznij żyć w zgodzie ze sobą – Technika Alexandra

Źródło: unsplash.com

Źródło: unsplash.com

Za oknem już prawie lato… Przechodnie na ulicach poczuli potrzebę ładnego wyglądu. Ludzie pozdejmowali ciepłe okrycia. Przyciasne ciuszki odkrywają pierwszą opaleniznę lub solarnianą spaleniznę. U panów masa przytłacza rzeźbę, ale „zajefajne” tatuaże redukują niedociągnięcia. Sandałki na obcasach (bo trudno te 3 sznurki nazwać pantoflem), szpilki jak szczudełka i „wyprostowana” sylwetka. Jest super! Wiesz o czym mówię?

Niby wszystko w porządku, a boli od patrzenia! Mimo pozornej radości i lekkości nie ma w nich w ogóle luzu, sprężystości i spontaniczności. Jest tylko kontrola (niemal w każdej witrynie, lustrach w sklepach czy nawet w lakierze samochodowym). Kontrola czy aby na pewno wszystko jest na swoim miejscu. Kontrola czy inni reagują.

Ech…. ja też lubię ładnie wyglądać, ale nie trzeba wtedy się zatracać i udawać nie wiadomo kogo. Nie trzeba katować się w niewygodnych butach czy zbyt ciasnym biustonoszu.  Wręcz przeciwnie. Trzeba być sobą! Takim człowiekiem naturalnym, a nie 19-latką reklamującą krem przeciwzmarszczkowy. Takie oszustwo widać od razu. Nie wystarczy kobiety ubrać w suknie by stała się damą. Taka osoba swoim zachowaniem jeszcze bardziej podkreśli bycie w nienaturalnym „środowisku”.  Jeśli człowiek jest w zgodzie ze sobą to w zwykłej bluzce, a nawet w dresie wygląda bajecznie.

Co to właściwie znaczy żyć w zgodzie ze sobą? Co znaczy być sobą? Jeśli nie znamy odpowiedzi na te pytania, to jak możemy zacząć dbać o siebie? I tu wkracza Aleksander ze swoją techniką!

Australijski aktor Frederick Matthias Alexander na początku swojej kariery zawodowej zaobserwował problem z głosem. Mimo wielu wizyt u lekarzy, żaden z nich nie potrafił wskazać przyczyny, a tym samym pomóc aktorowi z jego nawracającą chrypą, a później z utratami głosu. Alexander doszedł do wniosku, że sam musi robić coś niewłaściwego podczas występów, co powoduje jego problem. Poprzez wielomiesięczną obserwację swojego ciała w lustrach, zauważył, że sposób, w jaki go używał był przyczyną problemu. Jedną z pierwszych obserwacji był fakt, iż odciągał głowę do tyłu, uciskał krtań oraz zasysał powietrze. Ciekawymi spostrzeżeniami były również unoszenie się klatki piersiowej i ogólne skracanie postawy.

Kiedy pragnąc nie odchylać głowy do tyłu, usiłował trzymać ją prosto lub wysuwać do przodu i przekonany był, że mu się to udawało, efekt obserwowany w lustrze okazywał się daleki od zamierzeń. Usilna chęć zrobienia czegoś przeciwnego do stałej, znanej reakcji powodowała, po pierwsze, nadmierne napięcie partii ciała, na której się koncentrował, i po drugie, mylne przekonanie, że osiągnął to, co zamierzał. Dopiero powstrzymanie się od nadmiernej chęci osiągnięcia szybkich rezultatów, sprawdzenie stanu organizmu i doprowadzenie do aktywnego działania podstawowej kontroli, mogło przynieść korzyści.

W rezultacie nastąpiła poprawa nie tylko możliwości głosowych aktora, ale i jego ogólnej sprawności psychofizycznej. Okazało się, że wiele dotychczasowych niedomagań wynikało z nadwyrężania własnego organizmu i wraz z ogólną poprawą jego funkcjonowania zanikło.

A jak Ty możesz wykorzystać tę metodę dla własnych celów? Od czego musisz zacząć, aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty?

Moim zdaniem najważniejsze jest uświadomienie sobie, że większość rzeczy, które robisz i które uważasz za prawidłowe, wcale takie nie są. Przykład? Proszę bardzo: Wyprostuj się! Co robisz? Ściągasz łopatki oraz pogłębiasz swoją lordozę lędźwiową. Czy faktycznie jesteś teraz prosto? Czy może zmusiłeś mięśnie do niepotrzebnej pracy by utrzymały jakiś nienaturalny kształt?

Jeśli uświadomisz sobie, że garbienie się, to zazwyczaj zwykłe „oklapnięcie”, które z czasem stało się złym nawykiem Twoja reakcja może (i powinna!) być inna. Co zrobić by reakcje były bardziej adekwatne do tego, co robisz?  Zauważ, CO tak naprawdę robisz. Szukaj, CO jest przyczyną, a nie skutkiem. To, że boli Cię nadgarstek może być skutkiem sztywnej dłoni, spięcia ręki lub unoszenia ramienia. Nie ma jednej odpowiedzi, bo każdy z nas jest inny.

Przez złą postawę ciała nie tylko krzywdzimy siebie fizycznie, ale również wpływamy na swoje emocje. Nie jest żadną tajemnicą, że nastrój wpływa na naszą postawę. Ale czy wiedziałeś, że zależność ma również odwrotny kierunek? Możesz więc „walczyć” ze złym humorem tylko przez „myślenie do góry”.

Warto się jednak zastanowić, czym jest właściwie zła postawa

Warto pamiętać, że zła postawa to nie tylko kwestia ramion. To kwestia absolutnie wszystkiego – szyi, łokci, kolan, szczęki, pach itd. Niesamowite jest to, że zła postawa nie tylko ma wpływ na to jak się czujemy, ale również jak jesteśmy odbierani podczas np. pierwszego spotkania czy rozmowy o pracę.
Proszę mnie źle nie zrozumieć – Technika Alexandra nie jest nauką jak „być prosto”! Chociaż w efekcie faktycznie doprowadza do tego, że człowiek jest wyprostowany, wyższy i pewniejszy siebie…:) Ta widoczna zmiana jest jednak tylko maluteńkim procentem zmian, jakie w Tobie zachodzą. A to właśnie te „niewidoczne”, czy może powinnam powiedzieć „wewnętrzne” zmiany, są dużo bardziej ważniejsze. Pewność siebie, wewnętrzny spokój, radość z życia, lepsze radzenie sobie z emocjami to tylko nieliczne z nich…

Zła pozycja zazwyczaj powoduje bóle pleców, ramion czy migreny, ale nie tylko… Często zapominamy, że oprócz aspektu fizycznego jest jeszcze aspekt emocjonalny, który bardzo często „odbija się” na naszym zdrowiu fizycznym. Lekarze skupiają się jednak na konkretnym problemie – ból głowy – rezonans magnetyczny, tabletka przeciwbólowa, zalecany odpoczynek. Prawie nikt się nie zastanowi, że ból powstał np. na skutek przeżyć osobistych, sytuacji rodzinnej, czy stresującej pracy. W takim przypadku nie pomoże nam medycyna, bo prędzej czy później– jeśli nic się nie zmieni –  powrócimy do starych problemów, a tym samym do utrwalenia  swojego schorzenia.

Wiadomo nie od dziś, że o wiele łatwiej nauczyć się czegoś nowego, niż korygować wpojone od dawna błędy. Aby stało się to łatwiejsze, Alexander stworzył swoją metodę, która polega na całościowym podejściu do naszych nawyków psychofizycznych i na eliminowaniu ich poprzez pracę na poziomie zarówno myśli jak i ciała.

Poprzez świadomość ciała, zmian zachodzących w nim w określonych sytuacjach oraz umiejętność szybkiego powrotu do „zdrowego JA” o wiele łatwiej jest zdrowo i naturalnie korzystać z samego siebie, zapanować nad stresem czy pogodzić się z krytyką.

Co więcej, nasze ciało nauczy się bardziej prawidłowo i swobodniej funkcjonować, a w konsekwencji doprowadzi to do obniżenia poziomu zmęczenia, ułatwi oddychanie oraz poprawi jakość życia. Ta oto reedukacja psychofizyczna – bo o tym mowa – pomaga posiąść na nowo naturalne umiejętności prawidłowego korzystania z możliwości własnego organizmu. Umiejętności, które zatracamy w toku życia na skutek pośpiechu, stresu i obaw, utrwalających tendencję do wkładania w wykonywaną czynność zbyt dużego wysiłku i niepotrzebnych napięć mięśniowych. Robienie zbyt dużo przy najprostszych czynnościach, jak np. mycie zębów, to dość uniwersalny fenomen (unoszenie ramienia, kręcenie głową, a nie szczoteczką, ściskanie szczoteczki jakby ważyła tonę itd.) Robimy to już mechanicznie i nie rzadko nieustannie krzywdzimy siebie.

Największy problem w Technice Alexandra to brak świadomości jak używamy swojego ciała. Najlepiej to widać, kiedy oglądamy własne zdjęcia lub video. Często nasza reakcja to: „to nie mogę być ja – ja tak nie wyglądam”. Wtedy to widać, że to jakie mamy wyobrażenie o tym, co robimy, bardzo często nie jest tym samym, co tak naprawdę robimy.

Każdy z nas ma charakterystyczny sposób chodzenia, biegania, tańczenia, itd. Dzięki niemu obserwator może z daleka poznać daną osobę. Trzeba tu zaznaczyć, że sposób ten nie musi być ani optymalny, ani naturalny, a nawet może być niezdrowy. Jednak nasze przyzwyczajenie powoduje, że inne możliwości negujemy, jako nieoptymalne, nienaturalne, a nawet niezdrowe.

Bardzo ważnym odkryciem, jakiego dokonał F.M. Alexander było zauważenie, iż odczucia samego siebie nie muszą być poprawne.  Jest to spowodowane tym, że nasze odczucia są względem naszych przyzwyczajeń. Jeśli więc zawsze mamy torbę na prawym ramieniu, to jest nam jakoś „niewygodnie”, kiedy przełożymy torbę na drugi bok. Jeśli zwykła torba jest tak bardzo niewygodna, to jak dziwnie musimy się czuć podczas zmiany naszej postawy ciała? Jeśli np. cały czas jesteś nachylony do przodu i to jest dla Ciebie prosto, to w momencie, kiedy ktoś faktycznie ustawi Cię prosto będziesz się czuł jakbyś był wygięty do tyłu!

Warto wspomnieć, iż Technika Aleksandra nie jest kolejną metodą relaksacyjną, gdyż jest to zwiększenie swobody w ruchu i działaniu. Szczególnie istotny jest również fakt, że umiejętności zdobywane dzięki niej, wykorzystujemy w życiu codziennym, nie przerywając danej czynności. Umożliwia to ciągłe samodoskonalenie się. Moim zdaniem, to jest właśnie jedna z jej największych zalet! Chociaż również uwielbiam jej „efekt uboczny”, jakim jest relaks, który traktowany jest, jako punkt wyjścia do osiągania odpowiedniej elastyczności mięśni oraz swobodnej i sprężystej postawy.

W skrócie mówiąc, Technika Alexandra jest powrotem do naturalnego korzystania z siebie w sferze cielesnej i mentalnej, w sposób adekwatny dla Ciebie i Twoich możliwości. Technika Alexandra to nauka jak poprzez świadomość swojego ciała oraz siłę myśli, przywrócić miękkość w ruchu. W ten sposób przy pomocy relaksu i działań w ruchu, odnajdujemy spokój i zdrowie. A to wszystko po prostu powrót do korzeni, kiedy organizm w piękny, luźny, a zarazem naturalny sposób reagował na różne bodźce.

Poprzez świadome, nieustanne myślenie możemy w pełni, bez stresu i bólu używać naszego ciała. Rozpoznanie stresu, który prowadzi do napięć, pomaga zmniejszyć lub zniwelować ból tj. karku, szyi czy głowy. Co więcej, nasze ciało nauczy się bardziej prawidłowo i swobodniej funkcjonować, a to w konsekwencji doprowadzi do obniżenia poziomu zmęczenia, ułatwi oddychanie oraz poprawi jakość życia.

Warto jednak pamiętać, że ta technika nie jest „techniką cud”. Jest to technika, w której możemy przyjrzeć się problemowi i wraz z nauczycielem poszukać rozwiązań. Jego najważniejszym zadaniem jest rozwinięcie u ucznia umiejętności obserwacji siebie i otaczającej go rzeczywistości, a przede wszystkim na ograniczeniu działania na skutek impulsów. Technika Alexandra to nauka jak przestać się krzywdzić fizycznie, psychicznie i emocjonalnie. W skrócie – jak zacząć żyć!

Czy to łatwe?

To zależy tylko od ciebie! Nic, co robisz po raz pierwszy takie nie jest – praktyka jest potrzebna, ale na szczęście Technikę Alexandra możesz stosować non-stop! Wszędzie i to już od pierwszych zajęć z nauczycielem. MUSISZ TYLKO CHCIEĆ.

Czy warto?

Ja już znam odpowiedź. A ty na to pytanie sam powinieneś sobie odpowiedzieć. Dlaczego? Ponieważ nie jest ważne jak bardzo ktoś potrzebuje pomocy czy zmiany – nikogo nie da się zmienić… oprócz siebie! MUSISZ TYLKO CHCIEĆ i SPRÓBOWAĆ.

 

13389281_1162255807138069_951745785_oGościnnie dla Magazynu Przestrzeń: Agata Ziemniewicz
absolwentka trzyletniej szkoły The Centre for the Alexander Technique mieszczącej się w Londynie, gdzie pod kierownictwem najbardziej doświadczonych trenerów szkolących nauczycieli, uzyskała certyfikat i została nauczycielem Techniki Alexandra.

Posiada kilkuletnie doświadczenie w pracy z młodzieżą, studentami, muzykami, kobietami w ciąży, pracoholikami oraz osobami z problemami kręgosłupa i na tle emocjonalnym.

Przeprowadziła dziesiątki godzin konsultacji indywidualnych oraz zajęć grupowych. Cały czas dba o swój rozwój osobisty i zawodowy korzystając z licznych warsztatów, szkoleń i superwizji na całym świecie. Praca z ludźmi jest dla niej powrotem do lat dzieciństwa, kiedy to wszyscy używaliśmy świadomie swoich ciał. Lubi słuchać ludzi i towarzyszyć im w ich emocjonalnej podróży. Czuje się niezmiernie spełniona i usatysfakcjonowana, kiedy widzi efekty, dzięki którym studenci rozkwitają i zaczynają cieszyć się życiem.

Jeśli chciałbyś pogłębić wiedzę na temat Techniki Alexandra zajrzyj tutaj. A po codzienną dawkę Alexandra warto zajrzeć na Facebooka.

Komentarze
Komentarze do:

"Zacznij żyć w zgodzie ze sobą – Technika Alexandra"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję