Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Wewnętrzne dziecko

graf. Urszula Zabłocka

graf. Urszula Zabłocka

Pojęcie Wewnętrznego Dziecka pochodzi z koncepcji Erica Berne’a. Jest on twórcą analizy transakcyjnej, czyli teorii wyjaśniającej relacje (nazywane tutaj transakcjami) międzyludzkie. Berne podzielił Ja na trzy stany: Rodzica, Dziecka i Dorosłego. Każde z tych stanów to zbiór zachowań, które reprezentujemy w danej sytuacji. I tak, gdy nasze zachowanie jest kopią rodzicielskich działań, wtedy mówimy o uaktywnieniu się stanu Rodzica. Kiedy powtarzamy nasze dziecinne działania – włącza się Dziecko. Stan Dorosłego z kolei, pozwala na bezpośrednie reagowanie na sytuację i bycie tu i teraz. Każdy z tych stanów jest nam potrzebny do prawidłowego funkcjonowania. Dorosły umożliwia skuteczne działanie, rozwiązywanie życiowych problemów w oparciu o naszą wiedzę i umiejętności. Rodzic pozwala na życie w harmonii z innymi, ponieważ zwraca uwagę na przestrzeganie zasad i reguł. Dziecko pozwala nam czuć się spontanicznie, jest konieczne byśmy mogli się bawić i uruchamiać nasze naturalne pokłady twórczości.

Jakie jest nasze Wewnętrzne Dziecko? To zależy od naszych najwcześniejszych doświadczeń. Tak naprawdę nie ma jednego Dziecka, ale wiele różnych Dzieci, które niosą w sobie pamięć z kolejnych okresów naszego życia, od najmłodszych lat niemowlęctwa po okres dojrzewania. Podosobowość Dziecka jest zbiorem doświadczeń pochodzących z naszego dzieciństwa, w których zawarte są nasze podstawowe potrzeby, pragnienia, intuicyjne myślenie oraz kreatywność. Stamtąd wywodzą się nasze emocje, odczucia i energia.

Rodzimy się naturalnie spontaniczni, pełni radości i chęci do zabawy. Niestety, na skutek kolejnych doświadczeń, coraz bardziej się zamykamy. Rodzic, który ciągle był z nas niezadowolony, nauczyciel, który nie docenił naszej pracy domowej i uznał, że za mało się staramy, choć włożyliśmy w to tyle wysiłku… Małe cegiełki, które budują w nas kolejne blokady. Odrzucenie, niezasłużona krytyka czy też wyśmianie jest dla dziecka traumą, uczy się wtedy nie czuć, wypiera swoje emocje daleko poza świadomość. Tak jest łatwiej przetrwać. Efektem tego jest ciągłe spięcie i bycie przygotowanym na atak (a w efekcie permanentny stres), brak energii i odwagi do realizowania swoich marzeń. Dzieciństwo dawno mija, a my traktujemy swoje Wewnętrzne Dziecko tak jak zostaliśmy tego nauczeni. Ile razy karzemy się za porażki? Co mówimy sobie, kiedy coś nam nie wyjdzie? Jak traktujemy siebie, gdy zwolnią nas z pracy, gdy na nasz wykład nikt nie przyjdzie, gdy inni zapomną o naszych urodzinach? Powtarzamy sobie, że jesteśmy do niczego, że mamy to, na co zasłużyliśmy, że nie jesteśmy nic warci. A co by było gdyby któraś z tych sytuacji przytrafiła się naszemu najlepszemu przyjacielowi? Czy coś w naszym zachowaniu zmieniłoby się?

Kiedy Wewnętrzne Dziecko jest skrzywdzone i wciąż na nowo odrzucane, zaczyna się buntować. Robi to w najmniej spodziewanych momentach. Przejawia się to nagłymi atakami histerii czy złości, działaniami, które po fakcie wydają nam się irracjonalne i nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć, dlaczego tak się zachowaliśmy. W nagłym przypływie złości potrafimy zupełnie bez powodu nakrzyczeć na ukochaną osobę, bez namysłu po awanturze z szefem rzucić pracę, czy też godzić się na nadużycia w stosunku do swojej osoby.     

Czujące, wrażliwe dziecko jest bazą naszych emocji. Żeby nawiązać kontakt ze swoimi uczuciami i móc je zaakceptować, musimy pozostawać w kontakcie z tym właśnie dzieckiem. Praca z Wewnętrznym Dzieckiem polega przede wszystkim na uświadomieniu sobie jego istnienia, a następnie pokochaniu go, zaopiekowaniu się nim i wspieraniu, a także konsekwentnym wypełnianiu jego potrzeb. Jak się za to zabrać? Wyobraź sobie jak traktujesz swojego najlepszego przyjaciela albo swoje własne biologiczne dziecko. Akceptujesz je takim, jakim jest, pocieszasz, kiedy przydarzy mu się krzywda. Jesteś przy nim, gdy inni go opuścili, ramiona masz mokre od jego łez. A teraz pomyśl o sobie jak o swoim dziecku czy najlepszym przyjacielu. Wysłuchaj swojego Małego Ciebie. Być może to Dziecko ma wobec ciebie wiele skrywanej złości, może się boi. Daj mu czas się wypłakać, przytul je w wizualizacji, uśmiechnij się do siebie w lustrze. Zwróć się do Niego po imieniu, zdrobniale, w końcu jest Dzieckiem. Obiecaj mu, że nigdy już nie pozwolisz go skrzywdzić, że od tej pory zawsze będziesz przy nim. Przeproś je za wszystkie złe rzeczy, które mu wyrządziłeś i obiecaj, że już nigdy go to nie spotka. Posłuchaj, co ma ci do powiedzenia. I wracaj do niego. Sprawdzaj, co u niego słychać. Tłumacz mu rzeczy, których się boi, sprawdzaj czego potrzebuje.

Po co to wszystko? Kiedy tłumimy w sobie Wewnętrzne Dziecko, zamykamy się na jego energię. Dzieci są spontaniczne, mają żywą wyobraźnię, są naturalnymi twórcami – lepią, składają, rysują. Ich kreatywność nie zna granic – elfy, zaczarowane wróżki i mówiące samochody to ich przyjaciele. Mają odwagę do eksplorowania świata i realizowania swoich pomysłów. Zawsze są gotowe do zabawy pełnej radości. Ty też kiedyś taki byłeś. I ja. Ten aspekt nas jest częścią Wewnętrznego Dziecka. Dopuszczenie go do głosu, pozwala nam znów cieszyć się życiem, tak jak dzieci. Dziecko przechowuje również pamięć o relacjach. Kiedy odkryjemy w sobie małe, bezbronne dziecko, którym się zaopiekujemy, będziemy gotowi wejść w związek intymny z inną osobą. Tylko kochając siebie możemy naprawdę pokochać drugiego człowieka. Kiedy to Dziecko odkryje, że ma sojusznika, przestanie szukać swojej wartości w oczach innych, nie będzie się dowartościowywać w sposób, którego nasz Dorosły nie akceptuje. Będzie mogło rozwinąć skrzydła, a my realizować siebie. Znajdź więc czas dla siebie. Spełnij jakieś marzenie swojego Wewnętrznego Dziecka, daj mu jakiś prezent. Wspieraj i wzmacniaj. Warto!

Komentarze
Komentarze do:

"Wewnętrzne dziecko"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję