Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

W pogoni za zmianą

fot. Magazyn Przestrzeń

fot. Magazyn Przestrzeń, PG

Codzienność jest jej pełna – zmieniają się pory roku, przyzwyczajenia, ludzie. Spotykana każdego dnia, a jednocześnie wyczekiwana z lękiem lub nadzieją. Zmiana, bo o niej mowa, wymaga od człowieka nowego spojrzenia, okiełznania emocji i porzucenia tego, co znane. Jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi musi się zmierzyć na przestrzeni swojego życia. Najtrudniejsza, bo związana z nieznanym, a kojarzona z mieszanką emocji: lęku, niepewności i ekscytacji. Z jednej strony pożądana, z drugiej przez wielu niechętnie podejmowana.

W psychologii funkcjonuje termin ,,strefa komfortu”. Posiada ją każdy człowiek. Jest to bufor bezpiecznej przestrzeni, czyli wszystkiego co znane, przewidywalne i uznawane za niegroźne. Miejsca, ludzie, czynności, które zostały ,,oswojone”. Człowiek po początkowej fazie zapoznania się z konkretną sytuacją czy osobą przyzwyczaja się do niej, wypracowuje odpowiednie schematy działania i myślenia. Gromadzi wiedzę o tym, czego się od niego wymaga i jak ma postępować, by to działanie spotkało się z aprobatą ze strony innych i przynosiło satysfakcję.

Dzięki przyzwyczajeniu człowiek nie przeżywa lęku, obawy czy niepewności. Sytuacja przewidywalna to znaczy bezpieczna. Inaczej jest, gdy borykamy się z dylematami odnośnie kształtu naszego życia. Buzujące emocje nie dają spokoju, a nieprzespane noce stają się normą.

Zmiana – dla jednych znienawidzony termin, który kojarzy się z czymś przerażającym i okropnym. Dla innych okazja do rozwoju, przetestowania swoich zdolności, możliwość nabycia nowych doświadczeń i wiedzy. Sposób reakcji na wyjście ze swojej strefy komfortu jest różny w zależności od przeszłych doświadczeń, wychowania, socjalizacji i prezentowanych poglądów.   

Zostawienie tego, co już znane na rzecz nowości, która jest jednocześnie pociągająca i straszna, to nie lada wyzwanie.  Obie opcje kuszą. Z jednaj strony tajemnicza zmiana, która niesie ze sobą czar ekscytacji i nadzieję na polepszenie obecnej sytuacji. Z drugiej – z daleka wyglądająca na wygodną stabilizację, ciepła i spokojna chwila teraźniejsza, choć w rzeczywistości uwierająca i pełna niepokojów. Wybór – stara praca, ze znanymi obowiązkami, ale marną płacą; rodzinne miasto bez perspektyw; znajomi znani od podstawówki bojkotujący każdy pomysł, czy krok do przodu i stawienie czoła nieznanemu? Poszukiwanie nowej pracy okupione znaczymy wysiłkiem; przeprowadzka do innego miasta bez znajomych i rodziny lub wyjście z paczką całkiem nieznanych osób?

Opuszczenie bezpiecznej strefy wymaga bardzo dużo samozaparcia i odwagi. Tym, co trzyma w miejscu jest lęk. Mimo niewygodnych przestrzeni i braku samorealizacji wizja ośmieszenia się przed nowymi ludźmi czy zagubienia w nowym środowisku bardzo silnie działa na wyobraźnię, która roztacza czarne scenariusze.

Walka z własną głową o marzenia jest niejednokrotnie trudniejsza niż z hipotetycznymi oponentami. Lęk, jaki odczuwa człowiek przed zmianą, związany jest z mózgiem gadzim (najstarsza ewolucyjnie część ludzkiego mózgu, odpowiedzialna za stany emocjonalne; inne struktury to: mózg ssaczy, kora mózgowa), który odpowiada za najbardziej pierwotne odruchy. Steruje mechanizmami podejmowanymi w ułamku sekundy, bez udziału woli – w przypadku weryfikacji potencjalnie zagrażającej sytuacji. Zazwyczaj podsuwa dwie drogi – walcz lub uciekaj. Uaktywnia różnego rodzaju reakcje fizjologiczne takie, jak: pocenie się dłoni, szybsze bicie serca, płytszy oddech, wyrzut adrenaliny do krwi – dobrze znane w przypadku sytuacji stresowych.

Stojąc przed dylematem o podjęciu nowych wyzwań, strach jest jednym z najgorszych wrogów. Dla pierwotnych struktur mózgowych nie ma różnicy czy chcesz podjąć decyzję o wybraniu się na randkę z nowo poznanym chłopakiem, pierwszy raz wsiadasz na rower, podejmujesz nową pracę, czy właśnie się przeprowadzasz – to wszystko jest nieznane, czyli groźne.

Jednak w kolejnych krokach, jakie stawia człowiek w swoim życiu, nie ma realnego niebezpieczeństwa, jedynie dyskomfort.  Ile razy okazało się, że to, co przerażało, bo było nowe, stało się fascynującą przygodą, ciekawym wydarzeniem lub najlepszą decyzją w życiu?

Niektórzy wolą to, co znane i bezpieczne. Inni wprowadzają spektakularne nowości każdego dnia. Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, gdy wiesz, że potrzebujesz podjęcia decyzji o wprowadzeniu zmiany w swoim życiu, a wahasz się jedynie z powodu lęku. To nie jest dobry doradca. Podpowiada tylko najgorsze opcje, nie wskazuje możliwości rozwoju, palety nowych doznań, umiejętności i doświadczeń będących na wyciągnięcie ręki.

Stojąc przed wyborem między znanym a nieznanym, warto chwilę zastanowić się nad przeszłymi sytuacjami, które wzbudzały trudne emocje. Chwila autorefleksji i oddzielanie wyimaginowanych powodów przerażenia od realnych faktów może przynieść zaskakujące rezultaty. Kiedy nadchodzi moment wyboru, przypomnij sobie powiedzenie ,,do odważnych świat należy” i odgoń strach. Zaryzykuj ze świadomością, że zazwyczaj żałujemy tylko tego, czego nie zrobiliśmy.

Bibliografia:
Bemis, J., Barrada, A. (2002). Oswoić lęk, tłum. Lewicka L., Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Wróbel A. (2011). Asertywność a emocje. W: Wróbel A. Asertywność na co dzień, czyli jak żyć w zgodzie z sobą i innymi. Warszawa: Wydawnictwo Edgard

Komentarze
Komentarze do:

"W pogoni za zmianą"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję