Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Tożsamość

fot. Magazyn Przestrzeń, JH

fot. Magazyn Przestrzeń, JH

Budzimy się każdego dnia i raczej naszych pierwszych myśli z rana nie kierujemy w stronę głębszej refleksji nad życiem. To naprawdę zrozumiałe – musimy stawić czoło wszystkim czyhającym na nas zasadzkom, gdzie tu jeszcze miejsce na chwilę zadumy…? Kawa sama się nie zaparzy, ciuchy z szafy nie wybiorą, a plan dnia też sam się w magiczny sposób nie wyklaruje.

W ciągu dnia też napięty grafik, ten układany z rana albo jeszcze poprzedniego wieczora. Wszystko na styk, wszystko jak w zegarku, nie ma czasu na nudę, trzeba działać i ma się dziać. Szkoda przecież marnować czas, gdy teraz to już jesteśmy na 100% świadomi tego, że nie jest nam on usłużny.

Może jednak warto się tak na moment pochylić nad nami samymi. Zgiąć karku nad nieustającym procesem szarzenia naszej codzienności; nad tą usilnie (i bezskutecznie) wyplenianą monotonią. Zastanowić się, skąd jesteśmy i dokąd zmierzamy, nie wspominając już o tym, co znaczymy i kim jesteśmy.

Tożsamość – słowo świeżo odkopywana spod kurzu tradycji, słowo zagadka i w końcu słowo problem. No, bo jakże tutaj zachować i pielęgnować swoją kulturową i narodową tożsamość, gdy wokół wszystko powtarza, że trzeba być „obywatelem świata”, trzeba czerpać garściami od innych kultur i być otwartym na nowe? Jakże znaleźć – i zachować! – tę upragnioną równowagę, by samemu nie zwariować od natłoku myśli w głowie?

Czasem się nie da. Sąsiedzi nie pomagają, media nie wspierają, bo milczeć już dawno przestały. Tożsamość, tradycja i kultura to niesamowicie popularne i jednocześnie newralgiczne hasła, z jakimi na ustach wchodzimy w nowy roku, już 2016. Mamy przecież – my, Polacy, jedyni i prawdziwi! – nasz język, nasze flagę i gołdo, nasz hymn, nasze dziedzictwo kulturowe i świadomość. Mamy, ale czy na pewno jesteśmy tego wszystkiego świadomi?

Czy nie wolimy być nad wyraz „otwarci” i pożyczyć sobie, że niby tak niezobowiązująco, od naszych anglosaskich sąsiadów trochę zwyczajów, trochę zwrotów, trochę stylu życia? Na zachodzie od zawsze było lżej, czerpmy radość życia stamtąd – umotywujmy nasze bezmyślne wybory.

Bo przecież to jest nasz wolny wybór, tylko że my wolimy nie nazywać go wprost. Chcemy posłuchać w Internecie człowieka, który powie nam, że lepiej, żebyśmy byli lepszą wersją siebie już dzisiaj, po co czekać do jutra. Zaczynamy teraz, hej-ho, oby szybciej, oby żwawiej! I kółeczko się samo napędza, maszyna ruszyła, kto zdoła ją zatrzymać?

Jesteśmy w stanie to uczynić – nie ma mowy tutaj o żadnych dokonaniach! Tak samo, jak każdy z nas ma inny genotyp, ma inne rysy twarzy, interesuje się innymi rzeczami – jest po prostu wyjątkowy – tak i nasze bogactwo narodowe zasługuje na naszą pochwałę. Właśnie na naszą, a nie na zafascynowanych naszym krajem obcokrajowców. O ironio!

„Cudze chwalicie, swego nie znacie” (Jachowicz) i „Polacy nie gęsi, swój język mają” (Rej), to zakorzenione w naszej tradycji oratorskiej przykłady na to, że w wiekach przeszłych podtrzymywaliśmy te wartości. Wartości, które przemawiały do serca każdej Polki i każdego Polaka. Był też „Katechizm polskiego dziecka” (Bełza) spisany w roku 1912 i przez wielu nam współczesnych krytykowany: że umniejsza znaczenie Polaka („Polak mały”); że każdemu dziecku już od najmłodszych lat wpajana była miłość do ojczyzny na śmierć i życie.

O wszelkim polskim dziele można wiele mówić – wiele pozytywnych rzeczy, jak i znaleźć te negatywne. Ze współczesnymi Polakami jest nieco podobnie. Można ubolewać, że tacy nieporadni, że mężczyźni by sobie w ogóle na wojnie nie poradzili, że kobiety coraz wynioślejsze się stają…

Ale można też z dumą przyznać, że młodzi dążą do poznania historii swojego kraju, swoich przodków i pragną z niej wyciągać wnioski na przyszłość. Młodzi są świadomi, skąd pochodzą; są świadomi, czego pragną i za nic nie wyrzekną się polskości, nawet za granicami kraju.

Tego pozytywnego, a raczej racjonalnego myślenia o rzeczywiści i o tej wciąż dyskutowanej polskości, i sobie, i czytelnikom życzę z całego serca!

Komentarze
Komentarze do:

"Tożsamość"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję