Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Tajemnica

Dotychczas początek mojej pracy nad jakimkolwiek artykułem rozpoczynał się zerknięciem na definicję omawianego tematu i próbą zadania kilku pytań, które pozwoliłyby ominąć sztampowe rozważania i przejść do tego, co najciekawsze, najbardziej frapujące. I tym razem uruchomiłam swój mały warsztat, ale poważne plany bardzo szybko zawiodły, bo już sama odpowiedź na pytanie Czym jest tajemnica? ukazała jakiś dziwny autotematyzm.

graf. Urszula Zabłocka

graf. Urszula Zabłocka

Słowniki języka polskiego podają cztery propozycje: 1. «sekret; też: nieujawnianie czegoś» 2. «wiadomość, której poznanie lub ujawnienie jest zakazane przez prawo» 3. «rzecz, której się nie rozumie lub nie umie wyjaśnić» 4. «najlepszy lub jedyny sposób na osiągnięcie czegoś». Wyczerpują pragmatyczne podejście do tematu i jak to słowniki cieszą się, że hasło trafiło do przypisanej mu szufladki, nawet jeśli jest ona za duża, czy może trochę krzywa ewentualnie wypada z komody. Im to nie przeszkadza. Ja z kolej pozostaje z dziwnym uczuciem niezadowolenie, podobnym do tych wrażeń z lekcji fizyki, kiedy mając jedno X musiałam wyliczyć prędkość spadania kulki wykonanej z waty na dno naczynia wypełnionego przesolonym rosołem.

To, co właściwie sprawia, że tajemnica powoduje tę nieprzyjemną konsternację to jej abstrakcyjność, a nawet nadabstrakcyjność. Łatwo wskazać znaczenie słowa krzesło. Wystarczy podnieść palec i wcelować w odpowiadający mu obiekt. Nie trudno je też opisać, może mieć oparcie, nogi, a nawet podłokietniki, a sadzasz na nim pupę. Definicja nadal pozostaje w zasięgu naszej wyobraźni. Nieco większy problem mogą wywołać pojęcia abstrakcyjne, te otwierają dużo szerszą dowolność. Miłość, nie zawsze namacalna, może odnosić się do plejady przeróżnych zachowań i postaw, a młodość to zarówno brak zmarszczek, jak i niepowiązana z nią witalność ducha. Oczywiście formalnie tajemnica należy do tej samej kategorii, problematyczność wynika przede wszystkim z tego, że jej dokładne znaczenie jest nieznane dla odbiorcy.

Natura tajemnic jest heterogeniczna. Jedne są mniejsze, jak te z życia codziennego, relacji międzyludzkich, inne typowo sensacyjne, należące do dziedziny zainteresowań Indiana Jonesa lub detektywów kryminalnych. Trzecia kategoria prezentuje przypadki tajemnic religijnych lub poważnych teorii naukowych, jak powstanie świata, których rozwiązań prawdopodobnie nigdy nie poznamy. Tak jakby ktoś kiwał nam palcem, powtarzając sentencję Nie zawsze dostajemy, to co chcemy.  

Może właśnie o to chodzi, aby do wyjaśnienia nigdy nie dojść, aby proces poszukiwań pozostał jego najcenniejszą częścią, istotą słowa tajemnica. Właściwie podejmując próbę jej rozwikłania czujemy się jak kupcy wyliniałego, zagrzybionego kota w pięknym haftowanym worku. Warto aby w tej sytuacji docenić scenerię zakupu, towarzyszące mu sytuacje, nie do końca liczyć, że wynik zrówna się z naszymi oczekiwaniami. Pięknem tajemnicy nie jest sama prawda, ale jej poszukiwanie. W momencie dojścia do jej sedna, następuje samoistne przemianowanie tajemnicy  w problem. Z konceptu usytuowanego w sferze pojęć prywatnych (nieznanych dla odbiorcy) przechodzi do sfery pojęć publicznych, otaczająca go mistyka ginie w odmętach przyziemności.

Zatem ulotność tajemnicy stanowi jej najistotniejszą cechę. Nieco niczym słynny kot Schrödingera, żywa, dopóki nieznana, a martwa w momencie otwarcia metaforycznego pudełka. W tej sytuacji powstaje bardzo przykry paradoks; działania dążące do rozwikłania tajemnicy, ukazują jej piękno, równocześnie prowadząc do jej zniszczenia. Niestrudzony poszukiwacz to egoista, który zaspokaja żądze poznania, jednocześnie zabierając światu kolejną cząstkę tego, co czyni go niezwykłym. Człowiek ponownie staje w pozycji bezlitosnego pasożyta, powiedzieliby obrońcy praw tajemnic. A może i mówili, Templariusze, Iluminaci czy Masoni…

Ja jedynie liczę na to, że słynni poszukiwacze złotego pociągu nie zdziwią się jeśli po włożonym przezeń wysiłku  z dziury wykopanej w wałbrzyskiej ziemi zamiast wydobyć złoto, kosztowności i dzieła sztuki, odkryją brudne i puste wagony lub, co gorsza, jedynie schrödingerowską kupę rdzy.

 

Komentarze
Komentarze do:

"Tajemnica"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję