Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Tabu na żądanie

fot. Magazyn Przestrzeń, JH

fot. Magazyn Przestrzeń, JH

Mamy problem z cudzą seksualnością. Ba, mamy problem z własną cielesnością. Z faktem, że pomimo czegoś mocno pragniemy, nie jesteśmy w stanie sobie tego dać. Jest nas coraz trudniej zadowolić, coraz trudniej spełnić nasze wymagania, wpasować się w kryteria.

Ciało traktujemy jak maszynę do wytwarzania przyjemności. Nie myślimy często o konsekwencjach, o przyczynach i skutkach. Liczy się efekt natychmiastowy. Musi być intensywnie. Trzeba coś wreszcie poczuć, trzeba się czymś zająć i jakoś zapomnieć. Zapomnieć o tym, że to wszystko wokoło jest jedną wielką fikcją, emocje przychodzą z trudem, a jak już się pojawią – zioną przerysowaniem i kłamstwem.

Seksualność wykorzystywana jest po prostu wszędzie. Na ‚dzień dobry’ przy reklamie pysznego serka na śniadanie. Na ‚dobry wieczór’ w programach rozrywkowych. I wreszcie na ‚dobranoc’ – w erotycznej bieliźnie i przy kojącym, lekko musującym winie.

Seksualność nie ma jednego imienia, choć coraz częściej narzucany jest przydomek tabu. W debacie publicznej nie można przecież otwarcie dyskutować na temat preferencji seksualnych, własnych pragnień czy marzeń. Istnieje za to przyzwolenie, by po cichu o tym świntuszyć na ławce w parku, na mieście, i w końcu – w Internecie. Otwarta rozmowa zastępowana jest skrytą szeptaniną, która wynika z… nieśmiałości? Zacofania? Braku świadomości? Narzuconych norm społecznych?

Trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Być może jednej, konkretnej odpowiedzi tutaj nie ma. Być może sami narzucamy sobie ograniczenia, sami zakładamy sobie kajdany skrępowania naszą seksualnością. Traktujemy ten temat, jako coś wstydliwego, trochę jeszcze przerażającego, być może w ogóle nieodpowiedniego do rozmowy.

I tym samym rośnie tzw. podziemie. To tam ludzie rozmawiają o swoich skrytych fascynacjach seksualnych – o tych bezpiecznych i tych perwersyjnych, nieraz budzących ogólny sprzeciw społeczeństwa, w którym żyjemy. Kobiety boją się iść ścieżką w parku po zmroku, bo nie wiadomo, kto czai się w wysokich i ostrych krzakach. Mężczyźni obawiają się, że ich fantazje łóżkowe zostaną na wstępie wyśmiane przez ich partnerkę.

Brak umiejętności dyskusji na temat własnej cielesności i seksualności to największa zmora ludzi dorosłych. Wszyscy nieustannie powtarzamy, że mamy przecież XXI wiek – kobiety powinny mieć prawo wyboru, ludzie powinni decydować sami o sobie, rząd powinien zająć się poprawą życia w kraju, a nie sumieniami jego obywateli. I to jest święta prawda. Jednak XXI wiek to – moim zdaniem – także umiejętność prowadzenia merytorycznego dialogu o rzeczach, które dotyczą nas wszystkich, naprawdę.

Dotyczą przyszłości naszych dzieci, ich szczęścia i wiedzy, realnej wiedzy na temat życia i tego, co ich w nim czeka. Dotyczą ich pojmowania własnego ciała, braku nieuzasadnionych kompleksów, umiejętności życia w społeczeństwie. Dzieci powinny wiedzieć o edukacji seksualnej, powinny czerpać z niej garściami, bo ta właśnie wiedza przyda im się zapewne o stokroć bardziej, niż umiejętność całkowania. Dzięki tej wiedzy nie nadzieją się na nieproszoną wpadkę, nie „zepsują sobie życia już na starcie”, będą wiedziały jak być odpowiedzialnym rodzicem w przyszłości.

Naprawdę, młodzi w tym kraju są warci tej edukacji, i nie rozumiem, czemu „mądrzy tego narodu” próbują im ją odebrać. Na koniec stwierdzę dobitnie: ratujmy młodzież, skoro na starych jest już (jak widać) za późno.

Komentarze
Komentarze do:

"Tabu na żądanie"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję