Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

„Świat lepszy jest, piękny jest świat, gdy można spać (…)”

graf. Urszula Zabłocka

graf. Urszula Zabłocka

Sen. Jaka moc tkwi w tym krótkim słowie! Znam takich, którzy chętnie wpisaliby je w rubrykę „hobby” do swojego CV. I w zasadzie trudno im się dziwić. Sen to przecież jedna z podstawowych potrzeb fizjologicznych, która jeśli tylko jest zaspokojona, pozwala nam prawidłowo funkcjonować.

Jakie są Twoje trzy pierwsze skojarzenia ze snem? Moje: mało, mało, mało. Sen jest dla mnie obecnie synonimem luksusu. Przede wszystkim dlatego, że jego pory i czas trwania uzależnione są od małego synka (zgodnie z radami starszych i mądrzejszych: śpij kiedy dziecko śpi). Dopiero teraz tak naprawdę przekonuję się na własnej skórze, jak konieczny dla dobrego funkcjonowania, (ba!) dla funkcjonowania w ogóle – jest sen. Narzekam na jego brak, a przecież podobnie mogłoby powiedzieć wielu ludzi: student po całonocnej imprezie, osoba pracująca w systemie zmianowym, kobieta chorująca na niedoczynność tarczycy. Różne przyczyny, a potrzeba taka sama. Ludzi różni także zapotrzebowanie na ilość snu. Kiedyś mówiło się, że optymalnie jest spać osiem godzin. Obecnie badania wskazują, że jest to bardzo indywidualna kwestia i dla niektórych te osiem godzin to „dużo za dużo” (szczęściarze!), a niektórzy wzorem susła mogliby spać kilka kolejnych.

Jeśli więc istnieje taka możliwość, korzystajmy z niej i śpijmy tyle, ile potrzebujemy. Sen to przecież zdrowie i lekarstwo na wiele bolączek. Pozwala na regenerację organizmu, nie tylko fizyczny odpoczynek, zrelaksowanie zmęczonego ciała, ale umożliwia również odzyskanie sił psychicznych. Jest dobrym sposobem na stres, zapomnienie o kłopotach, oderwaniem, nawet jeśli tylko tymczasowym, od rzeczywistości. Takie zniesienie świadomości bywa bardzo potrzebne, nie bez powodu mówi się o „przespaniu się z problemem”.

No właśnie. Waga snu doceniona została także w naszym języku. Mamy wiele powiedzeń, określeń opisujących tę przyjemną aktywność. Wielu z nas lubi przecież „uderzyć w kimono”, „uciąć komara” czy „oddać się w objęcia Morfeusza”. W zależności od jakości snu – „śpimy snem sprawiedliwego”, „jak dziecko”, „suseł” czy „kamień” albo, niestety, „jak zając pod miedzą”. Wspomniana jakość snu uzależniona jest od wielu czynników. Takie „okołonocne” rytuały, jak muzyka relaksacyjna, ciepła kąpiel czy aromaterapia – na pewno mają na nią dobry wpływ. Ale w przypadku gigantycznego zmęczenia, osobnik potrzebujący odpoczynku zaśnie i na siedzeniu pasażera w samochodzie, i w niewygodnym przedziale pociągu, a nawet w kinie podczas głośnej strzelaniny w trakcie filmu akcji. I może nawet przyśni mu się coś miłego.

Dowodem na to, jak ważny jest sen dla naszego organizmu, jest fakt, że naukowcy m.in. takich dziedzin, jak medycyna czy psychologia, poświęcają sporo czasu na badania jakości snu, marzeń sennych czy diagnozowanie zaburzeń z tym związanych. Bezsenność jest przecież jedną ze współczesnych chorób cywilizacyjnych. Ma swoje poważne konsekwencje, może na przykład prowadzić do innej groźnej choroby, jaką jest depresja. W aptekach dostępną mamy na wyciągnięcie ręki mnogość preparatów ułatwiających zasypianie. Nie likwidują one jednak leżących głębiej przyczyn zaburzeń snu. Niestety, dobry sen to nie taka prosta sprawa. Żyjemy w bardzo zabieganym świecie, jesteśmy poddawani wielu stresującym czynnikom, a wrażenia zebrane przez nas z całego dnia często objawiają się właśnie trudnościami z zasypianiem czy koszmarami sennymi. Nierzadko wina leży też po naszej stronie. Doba jest dla nas za krótka i czas, którego ciało i umysł potrzebują na sen, przeznaczamy na inne aktywności, hobby czy, co gorsza, pracę. A ponieważ nie da się w taki sposób długo oszukiwać organizmu, odbija się to później na naszym zdrowiu psychicznym i fizycznym. Prosta jest więc odpowiedź na pytanie, czy warto to robić. Wdrożenie jej w życie już, niestety, nie tak bardzo. Mimo wszystko, warto o tym pamiętać i próbować, nawet małymi kroczkami, dbać zarówno o ilość, jak i o jakość snu.

Dobranoc.

* tytuł artykułu to fragment piosenki „Budzikom śmierć”; autor tekstu: Andrzej Piaseczny

Komentarze
Komentarze do:

"„Świat lepszy jest, piękny jest świat, gdy można spać (…)”"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję