Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Recenzja książki: Mnie nie ma. Rozmowa z Maciejem Nowakiem

Oczywiście nie jest to recenzja postaci Macieja Nowaka, ale przeprowadzonego z nim wywiadu Mnie nie ma autorstwa Olgi Święcickiej. W tym wypadku trudno mówić o recenzowaniu książki – nie umniejszając Autorce, bo to, co przeczytałem nie jest do końca książką. To Maciej Nowak. I to nie byle jaki, bo taki, który wciąż wywierał na mnie ogromny pressing psychiczny, nieustającą potrzebę pogłębiania [większości] tematów, które poruszał. Prawie po każdej części, po każdym tycim atomie, jednym z setek atomów, z których składa się ta książka, udawałem się w małą podróż do źródła wiedzy, które pomoże mi rozszerzyć to, co właśnie zobaczyłem. A były to rzeczy niesamowite, frapujące, a czasem prozaiczne, ale zawsze ciekawe. Słowem galaktyka, supergromada i to nie taka, która składa się z miriadów gwiazd, tylko dziesiątek mikrokosmosów. One właśnie, wyłuskane rękami autorki, Olgi Święcickiej z osobowości przedmiotu tej wiwisekcji, czule, aby nie naruszyć jego struktury, zostają podane nam na tacy. Potem jak łakome dzieci sięgamy po jeden za drugim i szybko dostajemy czkawki, bo każdy z nich musimy zbadać. tak jak badałem je ja. Jednym słowem najlepszy z możliwych posiłków, właśnie taki, którego nie musimy zjadać dużo, aby się nasycić. Patrząc szerzej na to wszystko, mogę śmiało powiedzieć, że bardzo lubię film Jiro śni o sushi (i polecam go wszystkim, nie tylko fanom kulinariów). Kompozycyjnie przypominam mi on „Mnie nie ma” właśnie swoją atomową kompozycją, narracyjnie spajaną przez osobę starego mistrza Jiro. Jedną z cząstek elementarnych tego dzieła, tą która wywołała na mnie ogromne wrażenie, jest scena z dostawcą ryżu dziadka Jiro. Nie chciał on sprzedawać swojego plonu do “jakiegoś hotelu, o tu nieopodal” mówiąc, że jedynie stary mistrz wie, jak go przygotować. Niby tylko ryż, podstawowy składnik kuchni japońskiej, ale “hotelikiem” był tokijski Grand Hyatt. Tylko czułe dłonie są w stanie wyciągnąć z ryżu to, co najlepsze. Takie właśnie są dłonie Olgi Święcickiej. Widać, że zaklęta w książce osobowość Macieja Nowaka to na pewno nie dzieło przypadku, ani też zasługa tego, z kim był prowadzony wywiad-rzeka, a świadome działanie Autorki.

W końcu nawet carpaccio nie bierze swojego smaku z mięsa, którego użyjemy. Staje się delikatesem dzięki woli i warsztatowi samego kucharza.

 Mnie nie ma. Rozmowa z Maciejem Nowakiem, Olga Święcicka
Wydawnictwo Czarne

Komentarze
Komentarze do:

"Recenzja książki: Mnie nie ma. Rozmowa z Maciejem Nowakiem"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję