Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Puk, puk! To ja, psychologia. Otwórz (się)

graf. Urszula Zabłocka

graf. Urszula Zabłocka

Stali czytelnicy „Przestrzeni” być może uznają mój tekst za dość oczywisty. Postanowiłam bowiem w tym numerze napisać o wartościach, jakie niesie ze sobą psychologia. Psychologia jako nauka i dziedzina, do której poznania bardzo zachęcam, a która nie zawsze jest traktowana do końca poważnie.

Spotyka się dwóch psychologów.
Która godzina? – pyta jeden z nich.
A drugi na to: Czwarta. Chcesz o tym porozmawiać?

No właśnie. Dowcipy w tym stylu jest mi dane słyszeć co jakiś czas od różnych osób. Najczęściej takich, które z psychologią niewiele mają wspólnego i niewiele o niej wiedzą. A odnoszę wrażenie, że dzisiaj prawie każdy twierdzi, że zna się na psychologii. Wystarczy, że przeczytał kilka popularnych aktualnie książek albo „lubi rozmawiać z ludźmi”. Sprawa jest jednak trochę poważniejsza. Pozwólcie zatem, że spróbuję oświecić co poniektórych.

Psychologia jest nauką. Tak, tak, drodzy państwo. Dość młodą, bo liczy sobie dopiero nieco ponad 130 lat (z taką na przykład matematyką nie ma się więc co porównywać). Opiera się ona natomiast na całkiem poważnych badaniach naukowych. Kto z nas nie słyszał o psie Pawłowa albo eksperymencie więziennym Zimbardo? A to tylko dwa spośród wielu przykładów, które przełożyły się na powstanie teorii naukowych wykorzystywanych praktycznie. Psychologia jest bowiem codziennie obecna w naszym życiu w różnych postaciach. Rozmowa z przyjaciółką, kłótnia z chłopakiem, negocjacje umowy z pracodawcą, problemy ze stresem. We wszystkich tych przypadkach znajdziemy elementy różnych dziedzin psychologii. Mają one oczywiście swoje fachowe nazwy, a o prawie każdej można by napisać osobny tekst.

 W telegraficznym skrócie przybliżę te, z którymi możemy spotkać się stosunkowo najczęściej:

  • psychologia kliniczna – zajmuje się diagnozą i terapią zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania dzieci, młodzieży i osób dorosłych;
  • psychologia sądowa – wykorzystywana w pracy sądów i policji, służy do opiniowania oraz diagnozowania sprawców i ofiar przestępstw różnego rodzaju;
  • psychologia rozwoju człowieka – interesuje się procesem przemian psychicznych zachodzących w człowieku w miarę jego dorastania i dojrzewania, od momentu zapłodnienia aż do śmierci;
  • psychologia pracy i organizacji – obejmuje bardzo szerokie spektrum zagadnień związanych
    z aktywnością zawodową, m.in.: komunikację w grupie, zarządzanie zasobami ludzkimi, ergonomię pracy;
  • psychologia społeczna – opisuje relacje zachodzące pomiędzy jednostką a środowiskiem społecznym, ich dynamikę oraz wzajemne wpływy.

To tylko kilka kawałków spośród zasobności tej dziedziny. A oprócz tych bardziej znanych, w odpowiedzi na  różne potrzeby, wyodrębniają się coraz to nowe odłamy psychologii: psychologia sportu, psychologia śledcza, psychologia zwierząt (kynopsychologia), psychodietetyka, psychoonkologia. Nie jest to zbyt dużym zaskoczeniem. Znajomość zjawisk, mechanizmów i prawidłowości psychologicznych pomaga bowiem w kontakcie z innymi. Pomaga też zrozumieć siebie, swoje działania i decyzje, a także decyzje innych ludzi. Dlatego coraz większą popularnością cieszą się różnego rodzaju warsztaty, szkolenia umiejętności społecznych, sesje coachingu oraz psychoterapia.

Ta młoda, fascynująca (myślę, że nie tylko dla mnie), dziedzina wiedzy będzie się już tylko rozwijać. Będzie  zdecydowanym krokiem szła do przodu, ponieważ człowiek, który jest jej podstawą, to nieskończona kopalnia inspiracji, doświadczeń, a także – choć zabrzmi to gorzko – problemów. Szukanie rozwiązań w psychologicznej skrzyni skarbów może przynieść naprawdę skuteczne i dobre rezultaty. Żywię nadzieję, że z jej bogactwa będzie korzystało coraz więcej osób.

Komentarze
Komentarze do:

"Puk, puk! To ja, psychologia. Otwórz (się)"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję