Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Przed Państwem…

Kr+-lowa Nocy z Pawiem i Jednoro+-cem 30x30cm 2015

Roksana Kularska-Król – galeria (32)

Artysta: Roksana Kularska-Król
Ur.1982 w Kielcach, ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi w roku 2007, otrzymując dyplom z wyróżnieniem w Pracowni Malarstwa prof. Ryszarda Hungera. Dwa aneksy do dyplomu wykonała w Pracowni Fotografii prof. Leokadii Bartoszko i w Pracowni Rysunku prof. Zdzisława Olejniczaka. Zajmuje się malarstwem, fotografią, wideo oraz ilustracją. W 2007 roku otrzymała nominację do nagrody na najlepszy dyplom roku ASP w Łodzi. Otrzymała wyróżnienie w konkursie „Piękna Płytka Poszukiwana”, a projekt prezentowany był na wystawie „Ceramika do kwadratu” w ramach Festiwalu Lodz Design 2010. Wraz z mężem Sebastianem tworzy duet artystyczny robosexi. Obszary ich działań to: obiekt,  instalacja, video, performance. W roku 2014 duet robosexi otrzymał Stypendium Artystyczne Prezydenta Miasta Łodzi (projekt „Labirynt”).
 
W swoim dorobku ma kilka wystaw indywidualnych: roxi- wystawa malarstwa, Galeria Grand Hotelu, Łódź (2015), Królowe nocy – wystawa malarstwa, Galeria Młynek, Warszawa (2012), i cing – wystawa fotografii towarzysząca 7.Międzynarodowemu Festiwalowi Fotografii w Łodzi (2009), robactwo – wystawa fotografii Galeria Górna, Łódź (2007). Do tej pory publikowała ilustracje m. in. w Charakterach, Stylach i Charakterach, w Księdze Dżungli R. Kiplinga oraz Bezgrzesznych latach K. Makuszyńskiego (Wydawnictwo Zielona Sowa) i w kilku przewodnikach krajoznawczych (Wydawnictwo Amistadt).
 

Kuszący świat królewskiej rozpusty

– To jest taka moja bajka. Moje bohaterki to kompilacja kobiety dojrzałej, dziecka i kolorowego ptaka – mówi Roxi. Jej bohaterki to Królowe Nocy  i Stworzycielki z Kazimierza Dolnego.  Królowe reprezentują kuszący świat rozpusty, do którego Roxi zaprasza łudząco niewinnie.

Malarstwu Roxi przypisuję dwa porządki. Dnia i nocy. Dzień jest kazimierski. Noc – łódzka.

Atrakcyjność poddana w wątpliwość
– Królowe zaczęłam malować w Kazimierzu Dolnym. Było to w 2010 roku – opowiada Roxi. To trzy lata po tym, gdy obroniła dyplom na Wydziale Edukacji Wizualnej ASP w Łodzi.

Dyplomowym cyklem „Rodzina Barbie” zakwestionowała atrakcyjność popularnej lalki (z fragmentów ciała Barbie i jej partnera Kena stworzyła fotograficzne kolaże – układy nóg, rąk tworzą rysunek robactwa). Poddała w wątpliwość świat wykreowany przez firmę Matel – świat imitujący rzeczywistość dorosłych. Jej wyidealizowaną formę.

Dlatego w swoim malarstwie zwróciła się ku rzeczywistości. – Inspirują mnie głównie ludzie na ulicy. Podsłuchane przez przypadek rozmowy – mówi artystka.

Kazimierskie Stworzycielki
Kazimierski rynek Roxi jest zdominowany przez kobiety. Patrzy na nie z ciekawością. Nakłada filtr, dzięki, któremu modelki zyskują siłę i bajkową postać. W tej infantylizacji i uproszczonej formie widać bardzo dojrzałą umiejętność obserwacji i nazwania (namalowania) innego.

Kazimierskim Stworzycielkom – bo tak je Roxi nazywa – przypisuje łagodność. A jednak wywołują niepokój. Towarzyszą im psy. Z wyraźnie zarysowanymi zębami strzegą porządku małego miasteczka.

Infantylizm i dziwkarskość
Porządku Łodzi strzegą nie tylko psy. Ale i Królowe Nocy. W tym mieście – trzecim w Polsce pod względem ilości mieszkańców – na 10 mężczyzn przypada 12 kobiet. Tym miastem władają Królowe Nocy.

Roxi swoje bohaterki wydobywa z cienia. Z mrocznych zakamarków łódzkich ulic. Balansują na granicy tego, co perwersyjne i tego, co bajkowe. W obfitości swoich ciał przywodzą na myśl archetypiczny wizerunek matki. Jednak skąpy ubiór, szare, ciężkie powieki, agresywnie zarysowane zęby, kwestionują pierwsze wrażenie. – One przede wszystkim niosą w sobie paradoks. Coś mocno gryzącego się. Infantylizm i dziwkarskość – opisuje autorka.

Forma to kamuflaż
Postaci z obrazów są posągowe, bryłowate. To Boginie Matki. Są płodne, obfite. Podobnie jak bohaterki obrazów Fernando Botero. W tej obfitości nie ma jednak delikatności kolumbijskiego malarza. Roxi operuje miękkimi formami, ale rysuje je zdecydowaną kreską i zdecydowanym kolorem.

Kolor i umowność świata Roxi przypomina malarstwo Fridy Khalo. Intensywność barw oraz kontrast tworzą wesoły kolaż. – Kolor to kamuflaż. Za nim mogę się ukryć. Mogą ukryć się moje Królowe – wyznaje artystka.

Kuszący świat rozpusty
Jej słowa wyjaśniają, dlaczego ten z pozoru banalny rysunek, jest podszyty niepokojem. Wynika on z nieoczywistości przedstawianych postaci. Królowe wydają się za dziecięce, by być w pełni dorosłe. Za dojrzałe, żeby określić je jako dziecięce. Są erotyczne.

– Na studiach inspirowałam się ekspresjonizmem niemieckim. Myślę, że on ukształtował moją osobowość – mówi Roxi. Prawdopodobnie stąd wrażenie, że poruszamy się wśród „odrzuconych”. Królowe nocy, to prostytutki. To postaci z łódzkich barów. Obiekty mrocznych, seksualnych fantazji. Reprezentują kuszący świat rozpusty, do którego Roxi zaprasza łudząco niewinnie.

Kadry niekończącej się narracji
W pracach Roxi można doszukać się odniesień do świata popukultury. Artystka z dziecięcą fantazją oswaja koszmary senne znane z horrorów, czy filmów Davida Lyncha. Umowność rysunku przywołuje na myśl komiksy. Konsekwencja w budowaniu narracji – żaden z obrazów nie wydaje się osobnym dziełem, ale efektem ciągu zdarzeń – sprawia, że wchodzi się w osobny świat. Każdy obraz, jest jak kadr niekończącej się narracji.

Roksanę można znaleźć na:
Facebooku
Stronie

Komentarze
Komentarze do:

"Przed Państwem…"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję