Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Pożądana równowaga

Już Arystoteles doskonale wiedział o tym, że człowiek powinien dążyć do odnalezienia tzw. „złotego środka”, czyli szeroko pojętej równowagi. Niesamowicie ciężko o nią w dzisiejszych czasach, ale gdy już zawita w naszym życiu, zaczyna się dziać dobrze, naprawdę.

Źródło: unsplash.com

Źródło: unsplash.com

Arystoteles to jednak mądrym człowiekiem był, skoro wiedział, że żądz nie należy absolutnie ignorować, ale też i nie należy im całkowicie ulegać. Z naszym społeczeństwem XXI wieku to jest natomiast tak, że jak już coś nam się przytrafi, to nie wiemy absolutnie kiedy odpuścić. Czerpiemy ze źródła aż do ostatniej kropli; nie wiemy, kiedy ze sceny zejść… niepokonanym.

Równowaga obecnie nie jest modna. Jest się kimś, kimś na poziomie, jak ma się dużo, wystawnie, najlepiej i „na bogato”. Przeciętność jest piętnowana na każdym kroku: czy to w programach rozrywkowych typu talent show, czy w szeroko pojętych mediach, nie tylko elektronicznych.

Prędzej czy później człowiek zaczyna się staczać: popada z jednej skrajności w drugą, lub po prostu dręczy go nieustanna depresja.

Sami robimy sobie krzywdę, czyż nie? Nie możemy pojąć tego, że już starożytni wiedzieli lepiej, co jest dla nas, ludzi, lepsze. To oni poświęcali swoje życie na nieustanną kontemplację nad pojęciem świata, kosmosu, człowieka i istnienia.

Mądrość jest najwyższą z rodzajów wiedzy, mawiał Arystoteles. Jaką wiedzę mamy dzisiaj? Wiemy, jak przeszczepiać narządy, eksperymentujemy z coraz to nowszymi wynalazkami, badamy kosmos, chcemy wyprzedzić przyszłość i oszukać samą śmierć. Gdzie jest nasza mądrość? W technologii, książkach, badaniach, ale nie w naszym życiu.

Uciekamy od swoich prawdziwych pragnień. Próbujemy oszukać samych siebie. Tak naprawdę jest to nierealne i… głupie. Po co, ja się pytam, po co? Wybieramy sobie na siłę profesję taką, jaka pożądana jest na rynku pracy, a nie taką, która naprawdę nas interesuje, i w jakiej czujemy się mocni. Chcemy udawać kogoś zupełnie innego, by zadowolić społeczeństwo i środowisko, w jakim się obracamy.

Moim zdaniem równowaga, nie polega wcale na tym, by wygodnie ustawić sobie życie i mieć pod dostatkiem pieniędzy. Dla mnie to ideał spokoju wewnętrznego człowieka. Dla mnie to poczucie jedności ze swoimi pragnieniami, przy jednoczesnej kontroli ich intensywności. Demokryt również położył swoje „trzy grosze” do rozważań nad spokojem. Wprowadził on pojęcie ataraksji, czyli braku zamętu, niepokoju. Stoicy nazywali ten stan doskonałym, stanowiącym wizerunek szczęścia.

O szczęście dzisiaj nieprosto, a i starożytne przepisy na pomyślność w życiu, trochę się już przedawniły. Warto jednak podejść do nich przychylnie i zastanowić się, czy współczesne możliwości i „atrakcje”, w jakie obfituje wiek XXI, są w stanie nam zapewnić z góry to szczęście.

 

Komentarze
Komentarze do:

"Pożądana równowaga"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję