Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Pokolenia w drodze ku samodzielności

graf. Urszula Zabłocka

graf. Urszula Zabłocka

Mając kilka lat wkładałaś mamine korale i szpilki, aby paradować przed lustrem? A może siadając za kierownicą samochodu rodziców, udając, że kierujesz autem krzyczałeś ,,Jestem jak tata”? Rodzice są pierwszym autorytetem, wzorcem, do którego dążą maluchy często wołając ,,Chce być dorosły”, podpatrują ruchy, naśladują styl mówienia, uczą się określonego zachowania w danych sytuacjach. Na przestrzeni lat zmienia się to diametralnie, nastolatki negują postawy i wartości swoich rodzicieli, a młodzi dorośli poszukują swojej drogi, nie licząc się z radami seniorów. Mimo buntu, różnych życiowych wyborów, to relacja z rodzicami jest jedną z najsilniejszych. Jednak nadchodzi ten dzień, kiedy wyprowadzasz się z domu i może zmienić się wszystko. To zazwyczaj pierwszy krok ku samodzielności i początek odcinania emocjonalnej pępowiny.

Budowanie własnego świata, tworzenie nowych relacji z partnerem czy podejmowanie pracy w wybranym mieście, często są naznaczone zmianą w relacjach dorosłe dziecko – rodzic. Dla obu stron nie jest to łatwa zmiana, szczególnie jeśli dorosłe dziecko długo mieszkało z rodzicami lub jest z nimi bardzo zżyte. 

Dorosłe dzieci zaczynając żyć na swój rachunek, muszą stawić czoła niejednemu wyzwaniu, które wzbudza lęk. Zarówno całkowita odpowiedzialność za to jak wygląda własne życie, czy nowe sytuacje, które czekają młodego człowieka: znalezienie pracy, partnera, założenie rodziny, miejsca do życia – mogą opóźniać wyjście z domu. Dom rodzinny to wygodny wybór, jeśli nie mamy ochoty mierzyć się z przeciwnościami. Rodzice chętnie przyjmują dorosłe dzieci lub wręcz odradzają im wyprowadzkę z domu. Obie strony czerpią z tego korzyści, rodzice mogą dalej sprawować swoją władzę, mieć iluzję, że ich dziecko nie dorosło i nic się nie zmieniło. A dorosłe dziecko wybierając wygodny dom rodzinny ucieka od trudnego, choć bardzo potrzebnego etapu w swoim życiu – dorosłości.

Wiele matek i ojców, również przeżywa ,,syndrom opuszczonego gniazda”, czyli ogromną trudność z pogodzeniem się, że dzieci opuściły dom. Towarzyszy temu dojmujące uczucie pustki, smutek, brak pomysłu na zagospodarowanie większej ilości czasu, jaka pojawia się w planie dnia. Może wystąpić poczucie braku sensu życia, zwiększony lęk, obawa przed starością i śmiercią. Brak potomstwa w domu wywołuje odczucie nieuchronnie zbliżającego się końca życia. Syndrom ten pojawia się często u osób, które nie są przygotowane na to, że ich dzieci kiedyś odejdą budować własną rodzinę. Nie dopuszczają myśli o tym, że mogą zostać w domu rodzinnym jedynie z partnerem.

Młody człowiek, który próbuje ułożyć sobie życie, potrzebuje wsparcia rodziny w utwierdzaniu się w swoich wyborach. Jednak nie zawsze to dostaje. Rodzice mogą czuć się urażeni tym, że ,,dziecko” nie chce już słuchać ich rad, kierować się ich zaleceniami i często żyje inaczej niż tego chcieli.  Młody dorosły może traktować taką postawę jako karę. 

Dorosłe dziecko i rodzic, aby nie zaogniać konfliktu i nie wywoływać niepotrzebnej złości powinni przedefiniować swoją relację rodzic – dziecko.  Stworzyć nową jakość, która będzie kolejnym etapem w ich rozwoju. Szczera rozmowa często pomaga w wyrzuceniu z siebie nagromadzonych negatywnych emocji do rodzica czy dziecka i oczyszczeniu atmosfery.

Ważne, aby nie było to destrukcyjne przerzucanie się oskarżeniami, tylko próba zrozumienia drugiej strony i jej potrzeb. Usamodzielnianie się, zarówno dla rodziców, jak i dzieci jest trudnym momentem. Zmienia się wszystko, a przede wszystkim układ sił w rodzinie. Dzieci stają się samostanowiącymi o sobie dorosłymi, zyskują pełnię praw, muszą wziąć całą odpowiedzialność za swoje życie. Rodzice tracą swoją dotychczasową władzę, odzyskują większą wolność w dysponowaniu własnym czasem, który do tej pory poświęcali dzieciom. Może to być błogosławieństwem lub przekleństwem w zależności od nastawienia. 

Komentarze
Komentarze do:

"Pokolenia w drodze ku samodzielności"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję