Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Odwaga wierszem pisana

Jakub Koźbiał pochodzący z Grudziądza  i aktualnie studiujący psychologię na Uniwersytecie Gdańskim, jako pierwszy Polak w historii został laureatem Grand Prix  w międzynarodowym konkursie poetyckim Castello di Duino pod patronatem UNESCO. O nagrodę ubiegało się aż 12 tysiecy utworów z 90 krajów. Za wiersz Martwe morze o wyjątkowych walorach społecznych i humanitarnych został uhonorowany medalem od Prezydenta Republiki Włoskiej. Jakub jest również laureatem wielu ogólnopolskich konkursów literackich. W wolnym czasie maluje, rysuje, zajmuje się fotografią, tworzy poezję i prozę. Lubi chodzić na koncerty i imprezy oraz czytać dobrą literaturę. Z Jakubem rozmawiamy o jego pasji, odwadze do wzięcia udziału w międzynarodowym konkursie i planach na przyszłość.

Źródło: unsplash.com

Źródło: unsplash.com

Martwe morze

Pomiędzy odpływającymi żaglami ukryłaś się we mnie. Nocą, w poszukiwaniach

wielkiej niedźwiedzicy, gdy skamieniałości tonęły w morzu, szkicowałem na piasku

nasz dom. Nad brzegiem mówiłaś, jak pozbyć się szaleństwa.

Śmierć nie nadejdzie – powtarzałaś. 
 

Powoli fale zabierały ślady.
 

Wodorosty kleją się do rąk. Butelka bez listu odpływa.

Moja skóra blednie, jak horyzont.

Pamięć ma słony smak

(zwycięski utwór Jakuba Koźbiała w kategorii I „Poezja nieopublikowana”)

 

Joanna Niedziela: Skąd w ogóle pomysł na wzięcie udziału w międzynarodowym konkursie Castello Di Duino?
Jakby Koźbiał: Zauważyłem, że widnieje na wielu stronach ogłoszenie o tym konkursie. Zdawałem sobie sprawę, że jest to ważny konkurs pod patronatem UNESCO, a cel był szczytny, ponieważ częściowo nagrody pieniężne zostaną przeznaczone na rzecz fundacji wspierającej dzieci, które są ofiarami wojny. Zyski ze sprzedaży pokonkursowej antologii również zasilą konto tej fundacji. Poza tym chciałem siebie sprawdzić. Zobaczyć, czy moja twórczość zostanie doceniona za granicą.  Nawet do głowy mi nie przyszło, że mogę zwyciężyć. Na co dzień staram się być realistą, ale liczyłem na wyróżnienie, więc może taki skromny nie jestem (śmiech).  Odczuwam silną wewnętrzną potrzebę osiągnięć, udało mi zdobyć nagrody i wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach. Wprawdzie żadnego nie wygrałem, ale parę razy stanąłem na podium.  Chciałem zrobić krok dalej, stąd udział w międzynarodowym konkursie Castello di Duino. Każdy konkurs otwiera inne perspektywy, dlatego warto brać w nich udział. Nie należy się poddawać. Jeśli ktoś ma pasję i talent, większy sukces prędzej czy później sam przyjdzie.

JN: Jest to konkurs dla osób do 30 r.ż. Od dawna pisze Pan poezję?
JK: Na studiach zacząłem pisać rymowanki dla zabawy. Znajomi musieli mnie uświadamiać, że mówię wierszem. Dodam, że były to zwykłe rymowanki pozbawione walorów artystycznych.  Po pierwszym roku studiów miałem dłuższą przerwę w tej dziedzinie. Ciągle zmieniałem plany życiowe, bo do końca nie wiedziałem, co chcę robić w przyszłości. Gdy przerwałem studia psychologiczne na początku trzeciego roku, zacząłem realizować inne pasje: malarstwo i rysunek. Później miałem egzaminy na studia artystyczne, ostatecznie dostałem się na wzornictwo przemysłowe. Wtedy powróciła potrzeba pisania. Jednak po kilku miesiącach zrezygnowałem z tego kierunku.  Wróciłem do rodzinnego miasta i podjąłem pracę jako fotograf. Czekałem do kolejnego roku akademickiego, aż będę mógł wznowić studia na psychologii.  Tworzenie poezji daje mi poczucie stabilności w życiu.

JN: Mimo że był Pan laureatem ogólnopolskich konkursów, nie publikował Pan swoich dzieł. Czy do takiej decyzji trzeba dojrzeć?
JK: Nie publikowałem w formie papierowej, bo nie było to dla mnie konieczne na tym etapie tworzenia i chyba nadal nie jestem pewny czy to jest dobry moment. Najpierw chciałem sprawdzić, czy te utwory będą pozytywnie odbierane w różnych regionach i zacząłem je wysyłać na konkursy. Tak, wydaję mi się, że trzeba dojrzeć i mieć świadomość, że tak łatwo nie da się osiągnąć sukcesu. W każdym konkursie jest inne jury. Każdy posiada odmienną wrażliwość, preferuje inny rodzaj poezji, ma różne doświadczenia. Poza tym nie zawsze to, co trafia do autorytetów, może przemówić do publiczności, a nawet opinie krytyków mogą być odmienne.  W gruncie rzeczy odbiór dzieł artystycznych w różnych dziedzinach sztuki jest bardzo subiektywny, są różne gusta. Na samym początku publikowałem teksty na portalach literackich, np. na portalu pisarskim e-literaci oraz na poemie. Uważam, że ważna jest konstruktywna ocena osób obeznanych z literaturą. Na tych portalach redaktorzy udzielają również cennych rad.  Powinno się korzystać z otrzymanych wskazówek z pokorą, bo to stwarza możliwość rozwoju, który może zaprowadzić kogoś gdzieś dalej.  Poza tym różność punktów widzenia poszerza horyzonty myślowe.

JN: Czym jest dla Pana pisanie poezji?
JK: Mimo że studiuję psychologię, cały czas proces ten jest dla mnie zagadką, to się dzieję chyba w obrębie podświadomości. W moim wypadku to są chwilowe stany, kiedy nagle zaczynam pisać, których tak właściwie nie da się przewidzieć i wyrazić żadnymi słowami. Prawdopodobnie pisanie poezji jest dla mnie mocowaniem się ze światem, który jest niemożliwy do ruszenia 

JN: Co pomaga Panu w pisaniu?
JK: Każdy dzień może być inspirujący, pewnie to, co się dzieje dookoła.

JN: Jak Pana rówieśnicy odbierają nietypową w naszych czasach pasję?
JK: Mam wiele pasji, więc wydaje mi się, że chyba pozytywnie. Nawet rodzina jest już inaczej ustosunkowana. Chociaż wcześniej uważali, że to strata czasu. Podobnie było, gdy dowiedzieli się o mich planach dostania się na studia artystyczne.

JN: Jest Pan studentem psychologii. Czy wiedza na temat ludzkiej psychiki i jej funkcjonowania pomaga Panu w pisaniu?
JK: Jak najbardziej, w dużej mierze wiedza psychologiczna jest przydatna w ukazywaniu zjawisk społecznych, różnych sytuacji, ról, kultur, obalaniu mitów, demaskowaniu realiów, nakreśleniu ciekawych psychologicznych portretów różnych osób.  Na pewno ułatwia stworzenie utworów, obrazów i historii, w których odbiorca odnajdzie się na nowo.  Powiąże je z własnym bagażem doświadczeń i zinterpretuje na swój sposób. Psychologia pomaga w zrozumieniu różnych aspektów życia, zachowań, problemów, mechanizmów działania człowieka dzięki pogłębionej obserwacji świata, a to jest istotne w ukazywaniu prawdy, niekoniecznie tej przyjemnej, ale przecież nikt nie mówił, że życie będzie sprawiedliwe i usłane różami.

JN: Czy wrażliwość poety może być przydatna w zawodzie psychologa?
JK: Myślę, że w każdym zawodzie jest przydatna wrażliwość i empatia, wyjątkiem od reguły jest zawód krytyka artystycznego (śmiech). Mimo to chciałbym w przyszłości nim zostać. Niewykluczone, że pójdę w tym kierunku, a w dalszej przyszłości myślę o tym, aby studiować malarstwo.

JN: Na kiedy planuje Pan premierę swojego tomiku?
JK: Prawdę mówiąc to nie wiem, kiedy podejmę ostateczną decyzję. Może wydam tomik tylko poza granicami kraju, trudno przewidzieć jak potoczy się moje życie.  

Komentarze
Komentarze do:

"Odwaga wierszem pisana"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję