Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Odrodzenie na wsi

graf. Tomasz Opaliński

Czyli o tym, jak Wieś Spokojna pozwoliła mi zbudować kojącą i rozwijającą markę. 

Odrodzenie to dla mnie uczucie oczyszczenia, zwiększonej pewności, spełnienia. Przeżyłam odrodzenie trafiając tutaj, gdzie obecnie mieszkam. Nazywam to miejsce Wsią Spokojną, Wsią Szczęśliwą, a ludzi – Ludźmi Kochanymi. Moje odrodzenie to wpływ tutejszych okoliczności, realiów i warunków. Choć nie twierdzę, że wszystkim się zachwycam i większość akceptuję. Nie, skądże. Wręcz przeciwnie. Widzę, jak łatwo można się zatracić. I już nigdy nie odrodzić, pozostać przytłoczonym ograniczeniami tego miejsca.

Ja jednak poświęciłam resztkę sił na odnalezienie magii tych stron. I właśnie one pozwoliły mi się zawodowo odrodzić. Co za tym idzie stworzyłam markę Slowkariera.pl.

Odrodziłam się w mroźnym powietrzu, w prostocie i w poczuciu wdzięczności. Odradzałam się niespełna dwa lata. Dopiero Wieś Spokojna, Wieś Szczęśliwa (jak nazywam swoją miejscowość) pozwoliła mi zrozumieć, dokąd (zawodowo) dążę. Zaczęłam się odbijać w oczach, rozumieniu i perspektywach ludzi, z którymi niewiele mnie łączyło. I tak następowało Odrodzenie, Odbicie (w lustrze) i taniec Oczywistości. Tak stępowały na moje obowiązki spokój, harmonia i wdzięczność. Z czasem zaczęłam inspirować ku temu innych. Zechciałam, żeby Slowkariera.pl zaczęła motywować do (zawodowego) odrodzenia także innych ludzi. Slow zaczęło się tutaj.

Choć mieszkam w samym środku Wsi Spokojnej, Wsi szczęśliwej, to patrzę z daleka, bywam fragmentarycznie. Odrodzenie następowało i następuję do wewnątrz. Za towarzystwo wystarczą mi bażanty, sarny i koty. Irytuję się na wyjazdy do miasta, na całą tą formalną otoczkę swojej slow działalności. Chciałabym, żeby ona pozostała slow i pozostała tu, gdzie się urodziła i zakorzeniła. Niestety, tak się nie da. Trzeba się czasem pokazać i odezwać. Cóż, czasem lubię. Pokazuję się i odzywam zatem gdzie indziej, niż na Wsi Spokojnej, Wsi Szczęśliwej, a odpoczywam – właśnie tutaj. Pod tym niebem. Z odpoczynku, ciszy i jakości rodzi się odrodzenie pragnień zawodowych, czyli Slow Kariera.

Cieszę się, jak dziecko, zakładając nowy, miękki, błękitny płaszcz. Nareszcie mam płaszcz w odcieniu nieba, pod którym zrodziła się Slowkariera.pl (moja misja). Ta marka odrodziła mnie. Odrodziła wszystkie moje wcześniejsze zamierzenia, śmiałe propozycje, ciche wtrącenia. To tu, gdy odkryłam i zaczęłam stosować metodę slow kariery (a później uczyć niej innych) zrozumiałam, czym jest Odrodzenie.

Kiedy…

Kiedy zaczynasz działać zgodnie ze swoimi zasadami, rodzi się w tobie naiwność (że świat też będzie je akceptował).

Kiedy zaczynasz weryfikować swoje możliwości, rodzi się w tobie przekonanie, że potrafisz.

Kiedy poświęcasz się temu, co ma dla ciebie znaczenie, rodzi się w tobie siła, która pozwala mi odpierać wszelkie niedogodności.

Odrodzenie jest proste i nie zawsze jest spektakularną zmianą.

Choć dotychczas mówiłam o pracy (slow karierze), to tutaj praca jest nierozerwalnie związana z życiem. Z takim prostym życiem – przeżyciem, wyżyciem i użyciem (po używaniem sobie).

Chłoniesz to wszystko. Albo tylko z tego korzystasz. Ewentualnie raz na jakiś czas dajesz się skusić.

I odradzasz się.

Odradzasz ku znalezieniu czasu.

Czas zaczyna płynąć inaczej – wypełniasz go swoimi decyzjami zamiast spełnianiem czyichś oczekiwań. Kiedy ktoś zadaje mi pytanie dlaczego nie chcę żyć inaczej, mówię – Ja już dwa razy w życiu mogłam umrzeć, szkoda mi życia na robienie czegoś, czego nie czuję. To czuję, więc jest jak jest i właśnie tak jest.

Odradzasz ku naturze.

Gdy jest ciepło, dzień zaczynam od medytacji na ogrodzie. Pachnie ziołami, zbożami i kurzem. Krzyk dzikich kaczek splata się z dźwiękami mantr na słuchawce.

Odradzasz ku nazwaniu wartości po imieniu.

Eliminujesz wszystko, co jest ci szumem. Czerpiesz tylko z tego, co wzmacniające. Zgadzasz się na to, co rozumiesz.

Zaczynasz żyć naprawdę.

Komentarze
Komentarze do:

"Odrodzenie na wsi"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję