Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Odeszli zbyt szybko – filmowe wspomnienia

Listopad rozpoczął się od czasu zadumy i wspomnień. Kilkanaście dni od powrotów z cmentarzy, pogoda uparcie utrzymuje nasz refleksyjny nastrój. W tym miesiącu wspomnijmy więc także ich – aktorów, którzy opuścili nas u szczytu popularności. Ich kariery przyszły szybko, jak ich odejście. „Osierocili” rzeszę fanów i skupili na sobie uwagę następnych. Było ich wielu, a sięgając do początków kina, należy wspomnieć przynajmniej o dwojgu z nich.

Bycie aktorem to jedna z najsamotniejszych doli na świecie. Bycie dobrym aktorem nie jest łatwe, a bycie dobrym człowiekiem jest jeszcze trudniejsze. Nim odejdę, w obu chciałbym osiągnąć perfekcję. James Dean

James Dean; źródło: playbuzz.com

James Dean; źródło: playbuzz.com

Pierwszy raz na ekranie pojawił się w… reklamie Pepsi. Aby być bliżej świata Hollywood zatrudnił się nawet jako parkingowy przy studiu CBS. Trzecio- i czwartoplanowe role, gdy pozostawał niewymieniony w czołówce, były analogiczne do początków kariery jego wielu zapomnianych rówieśników. Kiedy na początku lat 50-tych został przyjęty do prestiżowego stowarzyszenia Actors Studio, a później zebrał pozytywne recenzje za rolę w sztuce Bachir, jego kariera nabrała tempa. Rok 1955 to rok Jamesa Deana. Najpierw do kin wchodzi Na wschód od Edenu, adaptacja książki Johna Steinbecka o tym samym tytule. Nieco później oczom widzów ukazuje się słynny Buntownik bez powodu, koronny film aktora, opowiadający o przeprowadzce do nowego miasta, przyjaźni, relacjach rodzinnych, a przede wszystkim młodzieńczym buncie. W tym samym czasie Dean, obok m.in. Elizabeth Tylor, jest zaangażowany także w rolę w Olbrzymie (premiera 1956). Rok 1955 to także rok śmierci będącego u szczytu popularności aktora. Zginął w wieku dwudziestu czterech lat za kierownicą swojego Porsche 550, zwanego Little Bastard. Pośmiertnie otrzymał dwie dominacje do Oscara oraz nominację do nagrody BAFTA.

Problem nadwrażliwców polega właśnie na tym, że mogliby istnieć w wielu wersjach, ale życie jest tylko jedno i zmusza do tego, żeby byli przede wszystkim tymi, za których biorą ich inni. Marylin Monroe

12272681_10205092639099621_1140331488_n

Marylin Monroe; źródło: allclip.com

Naprawdę nazywała się Norma Jeane Mortenson. Wychowywana w rodzinach zastępczych i sierocińcu, karierę rozpoczęła jako modelka prezentująca kostiumy kąpielowe. Jej pierwsze spotkanie z przemysłem filmowym w latach 1947-48 skończyło się fiaskiem. Żaden z filmów nie odniósł większego sukcesu, a wytwórnia 20th Century Fox nie przedłużyła z nią kontraktu. Marylin wróciła do zawodu modelki (pozując nago do zdjęć, które kupione przez Hugh Hefnera trafiły w 1953 roku do pierwszego numeru Playboya). Pierwszą istotną rolą aktorki, w której Marylin zaprezentowała się już w image’u platynowej blondynki, był film Mężczyźni wolą blondynki z 1953 roku. Historia Lorelei, narzeczonej milionera, w której uczciwość nie wierzy przyszły teść, przyniosła jej zainteresowanie reżyserów i producentów. Później był m.in. słynny Słomiany wdowiec (1955) oraz Pół żartem, pół serio (1959) (za rolę aktorka otrzymała Złoty Glob), które na zawsze wpisały kontrowersyjną Marylin Monroe do kanonu najsłynniejszych aktorek Hollywood. Aktorka cierpiała na depresję oraz bulimię, nadużywała alkoholu i barbituranów. Znaleziono ją martwą w pokoju hotelowym w 1962r., a okoliczności jej śmierci nadal są powodem licznych spekulacji.

Komentarze
Komentarze do:

"Odeszli zbyt szybko – filmowe wspomnienia"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję