Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Nowy lepszy człowiek

graf. Urszula Zabłocka

graf. Urszula Zabłocka

Wstyd należy zwalczyć, a odwagę gloryfikować, pielęgnować i pieścić. Tylko ona pomoże nam osiągnąć sukces, dzięki niej każdy z nas stanie się Rockefellerem, człowiekiem sukcesu, filantropem, macho, kim chce. Użyjmy swej siły wewnętrznej i zlokalizujmy źródła wstydu, a potem strzelajmy do nich z karabinu maszynowego zwanego samoświadomością i akceptacją. Pogódźmy ze sobą swoje ego, superego i id, niech razem z nami kroczą schodami do nieba autospełnienia.  Ryzykujmy, podejmujmy działania, które służą naszemu autorozwojowi. Idźmy po trupach, nie zważajmy na etykę, a moralnością wytrzyjmy styrane ciągłym parciem do przodu czoła. Bądźmy autentyczni, odrzućmy zasady, nie patrzmy na innych. Inni w końcu prą równie bardzo, jak się zapatrzymy to możemy zwolnić, a jak zwolnimy, to nie nadrobimy. Uprawiajmy sporty, sporty to siła, jedzmy warzywa, warzywa to zdrowie i czytajmy cztery książki dziennie, bo książki to niezaprzeczalna mądrość. Jednak przede wszystkim nie bójmy się, i bynajmniej nie kochać innych ludzi, nie bójmy się bać, bo boją się tylko ci gorsi ludzie, ludzie bez sukcesu.

Zredagowanie powyższego fragmentu doprowadziło u mnie do tymczasowego obumarcia wiary w XXI wiek. Wy macie pełne prawo stracić szacunek do mnie, jednak powyższe informacje to ani mój wymysł, ani kiepska literatura absurdu, ale delikatnie podszlifowana synteza informacji z blogów coachingowych. Przygotowując się do tego artykułu dokuczył mi brak weny, a przede wszystkim odwagi. O pomoc w mojej opłakanej sytuacji zwróciłam się do tych, którzy swoją pasją coachingową dzielą się z ludźmi przez Internet. Internet nie zawsze musi być pomocny, ale na pewno inspiruje.

Trudno piętnować idee coachingu. Są bardzo trafne, a do tego ponadczasowe. Kiedy oglądam niektóre wystąpienia to zakrawają one o formę świeckich kazań. Każda epoka potrzebuje swojej własnej dynamiki, ale właściwie czym może być fenomen coachingu w oczach opóźnionego humanisty?

Dążenie do perfekcji jest jednym z głównych przywilejów gatunku ludzkiego. Obserwując zwierzęta naprawdę trudno mi się zgodzić z poglądami o braku duszy, a tym bardziej czysto instynktownym działaniu, kompletnej niewinności czy autorefleksji. Z drugiej strony nie widziałam, aby mój kot przez ostatnie kilkanaście lat swojego dumnego życia wyraził jakąkolwiek chęć samodoskonalenia. Nigdy też nie byłam świadkiem, aby mama lub babcia, komentowała mruczki poznane wiele lat temu. O kocich pokoleniach na przestrzeni wieku po prostu się nie mówi. Z naszej perspektywy one nie ewoluują w sposób spektakularny.

Człowiek za to sięga dalej i wyżej. Odnajdzie bryłkę złota, musi mieć je całe. Jeśli weźmie wszystko, przesieje całą okolicę. Kiedy zbada całą ziemię, sięgnie po inne planety. Im nasza cywilizacja starsza, tym jej rozwój przebiega szybciej. Jak bardzo krótkowzroczna byłam w wieku lat dziewięciu… Marzyłam o kolorowym wyświetlaczu, zupełnie nie przewidując, że dekadę później odpędzać się będę od trójwymiarowych hologramów. Nie ma niczego złego w rozwoju techniki, nauki, ani w rewolucjach społecznych. Jedno, co mnie w tym wszystkim martwi to fakt, że zdobyta wiedza staje się narzędziem realizowania nieco wygórowanych ambicji. Wygładzanie zmarszczek, usuwanie tłuszczu, naciąganie skóry, modelowanie pośladków, napinanie torsu i doklejanie włosów to jedno. Obserwując, a zarazem uczestnicząc, w panujących w społeczeństwie trendach bardziej od przymusowej siłowni zastanawia mnie idea wyciskania i rzeźbienia idealnego charakteru.

Nieopanowany optymizm, wiarę w lepsze jutro, spryt i intelekt, poczucie humoru i przenikliwość dotychczas posiadali tylko królewicze Disney’a i Krzysztof Ibisz. Teraz potrzebuje go zwykły Kowalski, i ja i w sumie reszta świata też. Kiedy słucham bardzo charyzmatycznych przemówień o tym, że sukces to tylko kwestia tego, abym wiedziała czego chcę, jak to osiągnąć, czego unikać, jak wykorzystać innych i jeszcze do tego być przekonaną, że mi się uda, odważnie i bez skrępowania dążyć do celu, to budzi się we mnie proste pytanie: po co? Mieć pieniądze lub dużo pieniędzy? A może więcej pieniędzy niż mają inni…

Chciałabym móc wierzyć, że ta przemyślana manipulacja i stawianie coraz to nowych wymagań mają jednak jakieś wyższe zastosowanie. Skoro jest nowy, lepszy świat, to będzie też nowy, lepszy człowiek, a wychwalana na piedestał Odwaga posłuży nam kiedyś do czegoś więcej niż skuteczna gra na giełdzie i rozwiązywanie case’ów.

Komentarze
Komentarze do:

"Nowy lepszy człowiek"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję