Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Nikt nie wyczekuje powrotu

Dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, głosi mądre przysłowie. Jego przeciwnicy zaraz prostują – przecież wszystko płynie. Ja siadam spokojnie przed kalendarzem i jak co roku zaznaczam, że znów przyszedł czas na wrzesień.

fot. Magazyn Przestrzeń, JH

fot. Magazyn Przestrzeń, JH

Wiele się pozmieniało przez ten rok. Rzeczywistość, jaka nas zastała, nie ma już nic wspólnego z tą sprzed roku. Ludzie są jakby inni, uczucia wobec wielu spraw uległy zmianie. Wpadamy w dobrze znaną rutynę, tylko często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ona tak do końca nie istnieje. 

Powrót to nic innego, jak przybycie do miejsca, w którym się już było lub po prostu wznowienie czegoś po przerwie [1]. W międzyczasie wszystkie okoliczności towarzyszące ulegają zmianie, więc – jak dla mnie – ciężko jest mówić o realnym powrocie. Zmienia się czas, nasze emocje i przede wszystkim rzeczywistość.

Większość z nas narzeka jednak, że powroty mogą – i bywają – ciężkie. Naprawdę, łączę się w bólu z marudami, ale i cichaczem przybijam piątkę z tymi, co nie narzekają, ale… działają!

Spójrzmy na to tak: tylko od nas samych zależy, jak będzie ten nieszczęsny powrót. Każdego on kiedyś czeka, taka prawda. Kiedyś sama wróci do nas niechciana przeszłość, odwiedzi nas dawno zapomniana miłość, przyjdzie nam powtórzyć schemat działania sprzed lat. I co wtedy? Nie chcielibyśmy wszyscy – jak jeden mąż – by pokonały nas wtedy jakieś wspomnienia, jakieś melancholie z dawnych lat.

W powrotach trochę chodzi o to, by ćwiczyć zapominanie na żądanie. Tłumaczę: chodzi o to, by osiągnąć wprawę w zapominaniu sytuacji, uczuć i osób, które nas najbardziej ranią. Wracać należy do tego, co dobre, co jeszcze nieskończone, co budzi w nas pozytywną reakcję. Nie pozwólmy, by kiedykolwiek bilans z powrotu był dla nas niekorzystny. Nauczmy się myśleć w tym względzie tak – im mniej nas zaboli teraz, tym szczęśliwsi będą ludzie z naszego otoczenia w przyszłości.

Istnieją i te przyjemne powroty – do muzyki, do smaków i w końcu do dawnych zwyczajów. Poznajemy wtedy wszystko na nowo. Odczuwamy zupełnie nowe, dotąd niepoznane bodźce, a to właśnie one naprowadzają na coraz to dalsze. Wracają razem z nimi okoliczności, w jakich poznaliśmy dany smak, albo usłyszeliśmy konkretny utwór. Wyszukujemy z pamięci te chwile, które najmocniej związane są z odzyskanym elementem z przeszłości.

Wszyscy to znamy, naprawdę. Uważasz się za osobę, która żyje chwilą, chwyta z niej jak najwięcej, a przeszłość pozostawia daleko w tyle – zapominaną i niechcianą? Pamiętaj, trzeba uważać na to, co już było. To właśnie te momenty ukształtowały nas najsilniej i wciąż to robią – czy tego chcemy, czy nie.

[1] SJP PWN, hasło: powrót

Komentarze
Komentarze do:

"Nikt nie wyczekuje powrotu"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję