Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Ludzie, zróbmy coś razem… Logopedzi – Logopedom – wywiad z Oktawią Czechowską

IMG_9337Wywiad z Oktawią Czechowską – logopedą i audiologiem, założycielką ogólnopolskiej platformy zrzeszającej logopedów z różnych ośrodków w kraju – Logopedzi – Logopedom.

Paweł Majcherczyk: Od czego to wszystko się zaczęło?
Oktawia Czechowska: Kończyłam studia. Któregoś dnia wróciłam (zdenerwowana) z praktyk logopedycznych w szpitalu. Kolejna już Pani logopeda nie chciała podzielić się ze mną swoją wiedzą. Nie satysfakcjonowało mnie siedzenie na krzesełku i obserwowanie. Pytałam i nie uzyskiwałam jednoznacznych odpowiedzi. Taka sytuacja zdarzyła się wtedy trzeci raz, gdy specjalista nie chciał podzielić się ze mną swoim doświadczeniem. Chciałam to zmienić. Bo w jaki sposób mam stawać się lepsza w tym, co robię, jeśli nasze środowisko zawodowe jest tak hermetyczne i zamknięte? Książki nie wystarczą, potrzebny jest dialog pomiędzy terapeutami. Pomyślałam wtedy: „To niemożliwe, że takich logopedów tzn. otwartych i współpracujących ze sobą, nie ma na tym świecie” . Stwierdziłam, że ich sobie znajdę. Założyłam więc fanpage na Facebooku, właśnie po to, aby znaleźć ludzi, dla których liczy się rozwój. Najpierw do polubienia strony zaprosiłam wyłącznie swoich znajomych ze studiów, później idea rozprzestrzeniła się dalej.

PM: Skąd takie wielkie zainteresowanie?
OCZ: Logopedzi – Logopedom założyłam niemalże jednocześnie z Octopusem (prywatna placówka logopedyczna). Ciekawe jest to, że tak naprawdę całą swoją uwagę skupiałam wtedy na firmie. Rzadko zajmowałam się LL. Posty były umieszczane sporadycznie, ale zawsze wtedy, kiedy czułam, że chcę coś światu powiedzieć na temat funkcjonowania w naszej branży. Informacje, które wstawiałam, wychodziły z serca i były swego rodzaju buntem pt. „nie zgadzam się”. Myślę, że tak duże zainteresowanie portalem jest spowodowane faktem, że nikt wcześniej w naszym środowisku nie powiedział tego głośno: „Ludzie, zróbmy coś razem, dzielmy się tym co mamy, tylko wspólnie możemy być lepsi i bardziej efektywni, nie zamykajmy się“. Moje podejście do tego tematu było prawdziwe, a posty nie były skierowane na komercjalizację.

PM: Poznaliśmy się w październiku 2015 roku. Powiedz, co się zmieniło od tamtego czasu w funkcjonowaniu platformy Logopedzi Logopedom?
OCZ: Platforma zaczęła rozwijać się nieproporcjonalnie szybko do tego, ile pracy wkładałam w jej funkcjonowanie. To oznaczało tylko jedno – moja idea ma sens, a co najważniejsze, zaczęli ją szerzyć inni ludzie. Ludzie, których zupełnie nie znam, a oni nie znają mnie.  Odkąd zaczęłam wkładać w LL więcej pracy, udało się stworzyć zespół ze wspaniałych, otwartych kobiet, logopedek z różnych miast Polski. Nawet w tym momencie (5.06.16) odbywa się warsztat integracyjny w Warszawie. Jak widzisz, mnie tam nie ma, chociaż zazwyczaj jeździłam na każdy warsztat i rozpoczynałam szkolenie. Teraz wiele udaje załatwić się elektronicznie. To nie tak, że LL jest idealne. Moja energia i mnożące się pomysły oraz chęć ich realizacji, często tworzą chaos wokół projektów, które realizujemy. Ale wiesz co? To jest nieważne. Najważniejszy dla mnie jest cel, idea, misja. Dziewczyny, dziękuję, że jesteście.

ll.jpgPM: Zauważyłem, tak z mojej perspektywy, że Logopedzi – Logopedom zyskał ogromną renomę. Z małego fanpage’a powstała ogólnopolska marka, o którą zabiegają ważne konferencje, szkolenia, wydawnictwa logopedyczne w Polsce. Szkolenia organizowane przez LL są prowadzone przez uznanych specjalistów. Moim zdaniem, to już jest bardzo ważne miejsce dla młodych logopedów, młodej generacji, która korzysta z Internetu…
OCZ: Miło to słyszeć, i choć nieśmiało, to zgadzam się z tobą. Był okres, w którym fejsbukowe statystyki zanotowały nam 500 tysięcy wejść. Kiedyś sama zabiegałam oto, by znaleźć się na jakiejś konferencji, by patronować wydarzeniom. Teraz firmy i instytucje same dzwonią prosząc o patronat. Jesteśmy również „łakomym kąskiem” dla firm marketingowych, ale (śmiech) uwierz, że nie pozwalamy sobie „wchodzić na głowę”. Jeśli uważamy, że coś jest niewarte pokazania logopedom, zwyczajnie odmawiamy współpracy.  Dla mnie portal rozwija się już bardzo naturalnie. Staramy się wychodzić naprzeciw młodej generacji, dlatego też zaczął działać Instagram, Snapchat.

 PM: Jakie szkolenie przyda się młodym logopedom?
OCZ: Wiesz co, to pytanie jest bardzo ogólne i odpowiedziałabym na nie: to zależy. Od tego, w jakiej dziedzinie chcemy się specjalizować, gdzie chcemy szukać pracy, z jakiego rodzaju zaburzeniami chcemy pracować. Moja pierwsza myśl to praktyczny warsztat z zakresu wywoływania głosek dla każdego młodego logopedy. Dyslalia,  korygowanie artykulacji to podstawa w naszym zawodzie,
a wychodząc ze studiów wielu logopedów, nie potrafi zwyczajnie wywołać głosek.

PM: Wiem, że zajmujesz się nie tylko logopedią, prowadzisz bloga Okta w podróży, wyjeżdżasz na spotkania Toastmasters, jak zachowujesz równowagę mając tak wiele obowiązków?
OCZ: Nie rozdzielam pracy od życia prywatnego, bo nie mam takiej potrzeby. To, co robię: logopedia, podróże, Toastmasters, stanowią dla mnie rozrywkę, dają mi radość. Ta granica już dawno się gdzieś zatarła. Gdy jadę na warsztat logopedyczny, nie traktuję go jako pracę czy wyłącznie formę zarabianie pieniędzy – bo jeśli coś sprawia ci radość to chyba jest twoim hobby.

PM: Czyli wszystko co robisz, to twój sposób na życie?
OCZ: Tak, można tak powiedzieć.

PM: W jakiej dziedzinie logopedii najlepiej się czujesz?
OCZ: Mówisz o zajęciach z dziećmi?

PM: Tak.
OCZ: Czuję się dobrze we wszystkim, co jest związane z „uchem”. (śmiech) Surdologopedia, audiologia. Skończyłam również protetykę słuchu w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach k. Warszawy. Tak więc aparaty słuchowe i implanty ślimakowe to „moje klimaty” (śmiech). Ostatnio do moich zainteresowań naukowych dołączyła dwujęzyczność i w tym kierunku chcę się obecnie rozwijać. 

lbgPM: Jaki masz najbliższy projekt, który chciałabyś zrealizować?
OCZ: Chciałabym połączyć logopedię z motywowaniem ludzi, bo coraz bardziej i częściej czuję ten temat. Odkąd pamiętam, interesowałem się coachingiem, i zawsze ta dziedzina była gdzieś w moim życiu. Chcę motywować młodych logopedów do tego, by się rozwijali jako ludzie. Bo jeśli rozwiniemy się jako ludzie, wtedy będziemy bardziej efektywni jako logopedzi. Gdy będziemy potrafili stawiać sobie cele, będziemy mogli stawiać je naszym pacjentom i krok po kroku je realizować.

PM: Świetnie, to bardzo interesujące i nowatorskie…
OCZ: Dziękuję. Kolejnym pomysłem, który zaczęłam już realizować wraz z Aurelią Wawrowską, jest projekt pt. „Logopedzi bez granic”, czyli prowadzenie konsultacji oraz zajęć logopedycznych dla dzieci polonijnych na świecie. Zaczęło się od Norwegii, (i właśnie tam się przeprowadzam na dłużej). Byłyśmy już także w Irlandii w jednej z polskich szkół, za dwa tygodnie czekają na nas Czechy, a na początku lipca – Wielka Brytania. Po wakacjach: „kraj daleki i wspaniały” i jak tylko dostaniemy ostateczne potwierdzenie od instytucji, która nas zaprosiła, będę mogła zdradzić tę tajemną informację (śmiech). Po prostu, chcę łączyć logopedię z podróżami, które są moją kolejną pasją.

Komentarze
Komentarze do:

"Ludzie, zróbmy coś razem… Logopedzi – Logopedom – wywiad z Oktawią Czechowską"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję