Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Kłamstwo ma krótkie nogi…

kłamstwo ma krótkie nogi

graf. Urszula Zabłocka

Kłamstwo

„Mam kontrolę nad życiem, bo potrafię kłamać!”. Takie wyznanie nie przeszłoby przez gardło większości z nas, a jednak prawdopodobnie każdemu zdarzyło się kiedyś zataić prawdę. Nawet jeśli było to tylko niewinne kłamstewko. Sztuka kłamania jest jedną z umiejętności, w której mistrzostwo wcale nie zależy od ćwiczeń trwających latami. Niektórzy rodzą się z tą niezwykłą zdolnością i manipulują otoczeniem już od najmłodszych lat. Mimo że z jednej strony sprawność ta wydaje nam się czymś złym, to z drugiej jednak na nią przyzwalamy.

Konwenanse

Gdyby nie kłamstwo, nasze życie często byłoby nie do zniesienia. Mówiąc każdemu prawdę, prawdopodobnie nasze życie towarzyskie zamieniłoby się w pustynię niechęci i nienawiści. Ucząc się życia społecznego, przechodzimy przez labirynt doświadczeń, nauk, rad, obserwacji, które tłumaczą nam, w jaki sposób mamy postępować, aby nie zostać odrzuconym przez społeczeństwo. Kłamstwo jest jednym z elementów etykiety. Najlepszym przykładem są komplementy. Chwalimy ciastko koleżanki, pomimo że to zakalec. Robimy to, bo tak wypada. Jesteśmy gośćmi, więc doceniamy wysiłek gospodyni włożony w pracę i nie chcemy zrobić jej przykrości. Innym razem kłamiemy, żeby się komuś przypodobać i otrzymać jakąś nagrodę. Może to być np. całus na randce w odpowiedzi na nie do końca szczery komplement. Istnieje jednak cienka linia między kłamstwem, które jest uznawane za nieszkodliwe, a tym czyniącym spustoszenie w naszym życiu.

Dysonans

Pomimo tego, że kłamstwo jest społecznie powszechnym zjawiskiem, słowo to jest określeniem pejoratywnym. Nasza zdrowa niechęć do łgarstwa staje się logiczna, gdy jego plonem jest krzywda drugiego człowieka. Jest to dla nas jasne do momentu, w którym ujrzymy wyrządzone zło lub jesteśmy w stanie założyć, że nasze kłamstwo nie będzie społecznie akceptowalne. Co jednak, jeśli wydaje nam się, że oszukując robimy dobrze? Prawdopodobnie nie ma właściwej odpowiedzi na to pytanie. To wszystko zależy od wielu czynników. Wyobraźmy sobie, że umiera nam ktoś bliski. Osoba ta nie ma świadomości nadchodzącego końca. Starasz się kontrolować sytuację, postanawiając nie mówić jej prawdy i cieszyć się tą krótką chwilą, która wam została. I tu wkrada się pytanie natury etycznej: czy masz prawo brać taką odpowiedzialność na własne barki? Być może osoba, którą chronisz, ma coś jeszcze do załatwienia. Ma prawo decydować o sobie.

Zapewne dlatego boimy się kłamstw, ponieważ zacierają prawdziwy obraz rzeczywistości odbierając nam możliwość kontroli i decydowania o własnym życiu.

Chwila prawdy

Co by było, gdyby tak przestać okłamywać koleżankę, że smakują nam jej wypieki? Albo co, jeśli partnerka dowie się, że jest zdradzana? I co, jeżeli bliska osoba zostanie uświadomiona o krótkim czasie, który jej pozostał? Co wówczas się stanie? Wyjść jest wiele. Sedno to przenieść swoje spojrzenie z własnych egoistycznych pragnień na drugiego człowieka. Okaże się wówczas, że kontrola, którą daje nam kłamstwo nie jest nam dana raz na zawsze i trzeba się liczyć z jej utratą. Niezależnie od rangi kłamstwa, musimy mieć na uwadze konsekwencje, jakie za sobą niesie.

Komentarze
Komentarze do:

"Kłamstwo ma krótkie nogi…"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję