Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Kiedy się nie chce…

Niektórzy dopatrują się w libido tajemniczej, mistycznej formy energii, która steruje naszymi zachowaniami seksualnymi. Osoby pragmatyczne powiedzą, że jest ono po prostu ośrodkowym procesem nerwowym wywołanym przez określoną potrzebę organizmu (zawiadującym jego reakcjami i zmierzającymi do zaspokojenia tej potrzeby). Niezależnie jak pojmujemy pojęcie libido, jest ono wrodzoną, naturalną potrzebą człowieka, wywołującą napięcie w naszym organizmie, które z kolei wzbudza motywację do jego redukcji poprzez czynności dające satysfakcję seksualną. To tak samo jak z jedzeniem czy wydalaniem. Zdarza się jednak, że poziom naszego libido jest bardzo niski – jest to najczęstszy problem, z jakim kobiety zgłaszają się do seksuologa (ale przypadłość ta dotyka także mężczyzn).

Źródło: unsplash.com

Źródło: unsplash.com

Jakie objawy powinny nas zaniepokoić?

Możemy wyróżnić trzy główne objawy, które powinny zwiększyć naszą czujność. Po pierwsze, nie inicjujemy kontaktów seksualnych z partnerem. Po drugie, nie podejmujemy zachowań autoerotycznych (czyli masturbacyjnych). Po trzecie, nie mamy fantazji, jak i snów o treści erotycznej – czyli po prostu o seksie nie myślimy. Powyższe objawy mogły towarzyszyć nam od początku okresu dorastania, jak i pojawić się nagle. Jeśli wpływają na nasze poczucie dobrostanu i nie pozwalają uczestniczyć w życiu seksualnym w miarę naszych pragnień – koniecznie coś z tym zróbmy. Nie tylko podwyższy to nasz poziom szczęścia, ale i naprawi (niekiedy nadszarpniętą) relację z partnerem. Mała potrzeba temperamentalna to jedno, a zupełna niechęć na wspólne igraszki to coś, czego lepiej nie lekceważyć.

Jakie są przyczyny obniżonego libido?

Możemy wyróżnić zarówno czynniki biologiczne (związane z ciałem i zdrowiem), jak i psychiczne (psychogenne). Do pierwszej grupy zaliczamy wszelkie choroby (np. tarczycy, metaboliczne), obniżony poziom hormonów płciowych, zaburzenia poziomu neurotransmiterów, zabiegi operacyjne (np. mastektomia, histerektomia), przyjmowane leki (a w tym antykoncepcja hormonalna), alkohol, narkotyki i inne. Do czynników psychogennych zaliczamy między innymi wszechobecny stres, ale i przemęczenie związane z codziennymi obowiązkami. Wpływ na obniżone libido mogą mieć także problemy intrapsychiczne, a więc problemy emocjonalne, konflikty wewnętrzne, sprzeczne potrzeby i pragnienia. Dość częstą psychologiczną przyczyną zaburzeń libido (zwłaszcza u kobiet) jest niesatysfakcjonująca relacja partnerska, a w szczególności o słabej więzi erotycznej. 

Libido mężczyzn a libido kobiet

U chłopców za libido odpowiedzialny jest poziom testosteronu. Siła ich potrzeby płciowej osiąga najwyższy poziom w wieku 16-30/35 lat. Potrzeba płciowa u kobiet, podobnie jak u mężczyzn, rozwija się w okresie dorastania. Jej siła jest jednak znacznie słabsza, a najwyższe jej nasilenie przypada na 30-35 roku życia, a także przed menopauzą. To dużo później niż w przypadku panów. Warto także zauważyć, że u kobiet siła potrzeby płciowej jest zależna od siły związku erotycznego. Im jest on mocniejszy, tym większa jest potrzeba. Ponadto, odmienna u mężczyzn i kobiet jest treść potrzeby. U panów jest to przede wszystkim ejakulacja i orgazm. Sprawa komplikuje się oczywiście w przypadku pań, u których orgazm nie musi stanowić treści potrzeby (orgazm ogólnie może być niewystarczający do zaspokojenia potrzeby płciowej). Co jest treścią potrzeby płciowej u kobiet? Jest nią bliskość z partnerem (fizyczna, psychiczna, erotyczna), jak i budowanie oraz podtrzymywanie więzi emocjonalnej. Często jest to też pragnienie prokreacji. Skomplikowane są te kobiety, prawda?

Jak można zwiększyć poziom libido?

Jeśli przyczyna tkwi w czynnikach biologicznych, problem najlepiej skonsultować z lekarzem. Przykładowo, zaburzenia libido są często związane z niedoczynnością tarczycy, którą koniecznie trzeba leczyć. Innym źródłem naszych problemów może być przyjmowanie antykoncepcji hormonalnej, a szczególnie wtedy, gdy jest ona niewłaściwie dobrana. Także depresja, jak i leki psychotropowe, wpływają na nasze pożądanie. Zdarza się jednak, że z naszym zdrowiem jest wszystko w porządku, a winna całemu złu jest nasza psychika.

Kiedy problem tkwi w głowie

Poznaliśmy już przyczyny psychogenne obniżonego libido. Co w takim razie możemy zrobić, aby odzyskać ochotę na seks?

  • Zmiana trybu życia – jeśli niskie libido jest spowodowane przemęczeniem, nie pomoże nam nawet seksuolog. Jedyne, co możemy zrobić to zmienić tryb życia. Mniej się stresować, więcej odpoczywać. Oczywiście łatwo powiedzieć, ale zmiana trybu życia na spokojniejszy nie tylko wpłynie na strefę seksualną, ale też na nasze zdrowie w ogóle. Długotrwały stres bowiem ma bardzo negatywne skutki (włącznie z nowotworami i zawałem). Możemy jednak zacząć od tego, aby po prostu się wyspać. Nie zaszkodzi też relaksująca kąpiel, medytacja czy aromaterapia.
  • Poprawa relacji z partnerem – to normalne, że z biegiem czasu namiętność w naszym związku słabnie. Pojawia się rutyna, ale i coraz większe oczekiwania (a także rozczarowania). Kiedy kłótnia goni kłótnie to na seks po prostu nie ma miejsca, ani ochoty. Co możemy zrobić? Po pierwsze nauczyć się rozmawiać i komunikować swoje potrzeby, a także uczucia. Po drugie, znaleźć przynajmniej jeden dzień w tygodniu, kiedy możemy wyjść z naszym partnerem/partnerką na randkę. Tak, na randki nie chodzi się tylko na początku związku. Możemy także poszukać wspólnego hobby, wyjechać w nowe miejsce, przeżyć razem przygodę.
  • Nowe doznania – kochacie się zawsze w jednej pozycji, zawsze w tym samym miejscu? Zacznijcie eksperymentować. Spełnijcie swoje ukryte pragnienia i fantazje. Nie bójcie się, co powie partner. Wypróbujcie nowe gadżety czy pozycje. Wyjedźcie do domku z jacuzzi. Zróbcie cokolwiek, aby przełamać rutynę.
  • Afrodyzjaki – mówi się o nich, że działają – niezaprzeczalnie to, co jemy ma wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie. Warto więc spróbować sięgnąć po afrodyzjaki, z pewnością nie zaszkodzą, a mogą tylko pomóc. Co do nich należy? Jest ich wiele: awokado, truskawki, czekolada, małże, miód, ostrygi, orzechy włoskie, daktyle, figi, szparagi, chili, cynamon, kardamon, pieprz, wanilia, kawa, szampan… nie nabraliście już ochoty na seks?
  • Zadbanie o siebie – brak ochoty na seks może wynikać z nieakceptacji swojego wyglądu. Zróbmy więc coś dla siebie. Kupy sobie nowe ubrania, w których się dobrze czujemy. Odwiedźmy fryzjera i kosmetyczkę. Zacznijmy ćwiczyć, jeśli narzekamy na zbędne kilogramy. Kiedy pokochamy siebie, będziemy pełni pozytywnej energii, a kompleksy odejdą w niepamięć.
  • Wizyta u psychologa/seksuologa – kiedy boli nas ząb biegniemy do dentysty. Analogicznie, kiedy cierpimy powinniśmy pójść do psychologa lub (w tym przypadku) do seksuologa. Są problemy, z którymi nie potrafimy poradzić sobie sami. Czasem niezbędna jest psychoterapia. Przełammy więc strach i oddajmy się w ręce specjalisty.
Komentarze
Komentarze do:

"Kiedy się nie chce…"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję