Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Każdy ma prawo do bycia sobą – Lambda Warszawa

graf. Tomasz Opaliński

graf. Tomasz Opaliński

Stowarzyszenie Lambda Warszawa powstałe w 1997 roku, oferuje szeroką gamę działań pomocowych na rzecz osób LGBT (z ang. lesbian, gay, bisexual, transgender), które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej ze względu na swoją orientację seksualną i tożsamość płciową. Obejmują one zarówno bezpłatne porady prawne, opiekę psychologa, grupy wsparcia, jak i profilaktykę HIV/AIDS. Misją stowarzyszenia jest budowanie pozytywnej tożsamości społeczności LGBT oraz niesienie profesjonalnej pomocy. O Lambdzie i jej działaniach rozmawiamy z Agnieszką Wiciak – członkinią zarządu stowarzyszenia.

Joanna Niedziela: Czym jest Lambda?
Agnieszka Wiciak: Lambda  skupia się głównie na działaniach pomocowych kierowanych do społeczności LGBT i jest najstarszą organizacją tego typu Polsce. Pragniemy nieść osobom reprezentującym tę społeczność profesjonalną i ekspercką pomoc w trudnych sytuacjach. Osoby homoseksualne, biseksualne i transpłciowe są szczególnie narażone na dyskryminację. Naszą wizją jest tworzenie świata, w którym każdy człowiek jest równy i ma prawo do bycia sobą. Najstarszą formą pomocy dostępną w Lambdzie jest telefon zaufania, czynny od godziny 18:00 do 21:00 przez pięć dni w tygodniu (poniedziałek-piątek). Za jego pośrednictwem udzielamy anonimowych porad m.in. w zakresie trudności związanych z orientacją i tożsamością psychoseksualną, problemów z samoakceptacją, dyskryminacją, samotnością czy w zakresie niesienia informacji dotyczących bezpiecznego seksu. Wskazujemy placówki na terenie Warszawy, do których można zgłosić się po pomoc, a także umawiamy na wizyty w Lambdzie, przedstawiając naszą ofertę porad psychologicznych, seksuologicznych i prawnych. Mimo że ten sposób komunikacji może wydawać się przestrzały w dobie Internetu – nadal sprawnie funkcjonuje. Obok telefonu, wiele osób korzysta z naszego poradnictwa poprzez gadu-gadu (nr 1286102, czynne we wtorki i czwartki w godzinach 20:00-22:00). Mamy cały zespół ludzi udzielających w ten sposób wsparcia. Szkolimy te osoby, sami także nieustannie się szkolimy – z pomocy doraźnej, ale też z wiedzy o osobach homoseksualnych, biseksualnych, transpłciowych. Mieliśmy ponadto do przepracowania temat związany z naszym hostelem interwencyjnym LGBT – a więc miejscem dla osób zagrożonych lub doświadczających przemocy ze względu na swoją orientację lub tożsamość i zmuszonych przez to do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania.

JN: Jak to się stało, że hostel został zamknięty?
AW: Problemem okazały się środki finansowe. To jest hostel, który ma bardzo wysokie standardy. Oferujemy nie tylko nocleg w przyzwoitych warunkach, wyżywienie, ale też pomoc psychologiczną i pomoc socjalną w zakresie znajdowania pracy, wypełniania dokumentów, a w razie potrzeby, zdobycia renty. Hostel pomaga przygotować osoby ze środowiska LGBT do samodzielnego funkcjonowania. Jego oferta jest bardzo kompleksowa, a to generuje koszty. Są one na tyle duże, że hostel musiał zostać zamknięty. Nie znaczy to jednak, że te osoby przestaną się do nas odzywać i korzystać z pomocy. Planujemy w najbliższym czasie przeszkolić inne ośrodki państwowe, które mogłyby przyjąć osoby ze środowiska LGBT.

JN: Dużo osób skorzystało z pomocy hostelu?
AW: Przez półtora roku było to 67 osób. Mamy więc nadzieję, że nadal będziemy mogli im pomagać, a także kierować do zaufanych miejsc, w których kadra i psycholodzy będą poinformowani, jak się takimi osobami zaopiekować. Szczególnie mając na uwadze potrzeby tych osób, które ze względu na swoją orientację seksualną bądź tożsamość płciową są narażone na ponowną retraumatyzację.

JN: Jaką jeszcze pomoc można uzyskać w Lambdzie?
AW: Mamy całą grupę osób, które zajmują się prowadzeniem warsztatów tolerancyjnych.

JN: Do kogo są one kierowane?
AW: Do wszystkich. Organizujemy na przykład warsztaty kierowane do policjantów. Uczymy, na czym polega dyskryminacja, dlaczego nie można wyśmiać osoby transpłciowej czy powiedzieć do homoseksualisty: „ty geju”. To są bardzo ważne warsztaty, które rzeczywiście się sprawdzają. Mamy poczucie, że policja jest coraz bardziej świadoma, dlaczego coś nie powinno się wydarzyć – szczególnie w aspekcie językowym. Jednak pracy przed nami jest jeszcze mnóstwo. Oprócz tego rozwijamy idee żywej biblioteki.

JN: Na czym polega żywa biblioteka?
AW: Wyobraźmy sobie, że w jednym miejscu możemy spotkać osobę, która jest gejem, lesbijką, księdzem, więźniem, alkoholikiem, mormonem, bezdomnym. Czyli taką osobą, której moglibyśmy normalnie nie spotkać – a w żywej bibliotece mamy możliwość z nią porozmawiać. Książki to ludzie, a ich treść to opowiadane przez nich historie. Księgozbiorem są więc tutaj osoby ze środowisk, które narażone są na dyskryminację i obarczone stereotypami.  Bierzemy też udział w wielu projektach, np. szkoła bez homofobii, w ramach której stworzyliśmy podręcznik trenerski, będący bazą wskazówek dla nauczycieli, jak przeciwdziałać i reagować na przejawy homofobii. Bardzo ważnym działem Lambdy jest także profilaktyka i edukacja w zakresie HIV/AIDS, którą prowadzimy od 11 lat w oparciu o filozofię ograniczania szkód. Oznacza to podejmowanie czynności mających na celu redukcję zagrożeń i szkód związanych z ryzykownymi zachowaniami zarówno seksualnymi, jak i zażywaniem substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki). Jednym z naszych działań jest partywork, polegający na prowadzeniu akcji edukacyjno-profilaktycznych w miejscach spotkań osób LGBT, np. w klubach dla osób homoseksualnych. Uczymy, w jaki sposób zabezpieczyć się, aby się nie zarazić. W działaniach tych uczestniczy wielu wolontariuszy. Polegają one na około 11 wyjściach w miesiącu (głównie do klubów gejowskich), które trwają po 2-3 godziny. Chodzimy po lokalach, rozmawiamy z osobami homoseksualnymi, rozdajemy prezerwatywy, lubrykanty i materiały edukacyjne w postaci książeczki.

JN: Czy zdarzają się osoby, które nie chcą otrzymać takiej pomocy?
AW: Niestety tak. Większość ludzi mimo wszystko się wstydzi. Robiliśmy ponadto szkolenia dla barmanów z tych klubów. W tej chwili chcemy także wejść do klubów dziewczęcych – z tematem bezpiecznego seksu, zdrowego trybu życia. Projekt jest obecnie na etapie planowania.

JN: Czy jeszcze jakieś działania są prowadzone w Lambdzie?
AW: Oczywiście. Mamy bogatą ofertę grup spotkaniowych (ukierunkowanych na rozwój osobisty) i grup wsparcia. Można tu wymienić m.in. grupę seniorską. Jest to grupa, do której bardzo trudno dotrzeć. Odpada tu raczej droga Internetowa – zostaje przede wszystkim osiedlowa, darmowa prasa. Kiedy te osoby już do nas docierają, są zazwyczaj w depresji (co jest częste u seniorów). Przynależność do Lambdy pełni dla nich funkcję terapeutyczną. Wystarczy już sama obecność tutaj. Poprzez uczestnictwo w grupie mają szansę na stworzenie więzi wewnątrz- i międzypokoleniowych, a także uzyskanie niezbędnego wsparcia. Mogą przyjść, wziąć udział w wielu aktywnościach, rozmawiać z innymi osobami – mają po co wyjść z domu. Jeden z seniorów będzie już drugi sezon prowadził grupę rysunkową. Jest profesorem rysunku i bardzo mu brakowało takiej pracy, więc ma przestrzeń, aby robić to tutaj. Działa u nas także grupa historyczna. Poprzez pracę nad historią ruchu LGBT pracuje się także nad własną tożsamością, szczególnie u osób, które mają jeszcze jakąś blokadę i nie do końca akceptują swoją orientację czy tożsamość. W tej chwili zbieramy historię osób LGBT – mamy na celu stworzenie źródła o społeczności LGBT na przełomie XX i XXI wieku dla przyszłych pokoleń. Dla kogoś, kto zajrzy do tego za sto lat. Uważamy, że jest to ważne i potrzebne. W Lambadzie funkcjonują ponadto: grupa dla lesbijek, dla gejów, grupa studencka, angielska, akceptacji. Więcej informacji na ich temat można znaleźć na naszej stronie. O tej ostatniej jednak warto opowiedzieć. Raz w miesiącu spotyka się u nas grupa rodziców dzieci i bliskich osób LGBT, którzy mają problem z akceptacją ich orientacji czy tożsamości. Moglibyśmy mieć takich grup więcej, gdybyśmy mieli więcej miejsca. Obecnie ogranicza nas bardziej brak przestrzeni niż brak pomysłów czy możliwości. Jednak aby je wszystkie zrealizować, musielibyśmy zająć cały blok (śmiech). Mamy też w planach grupę queerową (dla osób nieheteronormatywnych, nieidentyfikujących się z pozostałymi grupami – przyp. red.). Skupia się ona bardziej na różnych tożsamościach, czyli „kto kim jest”, nie ogranicza się tylko do LGBT. Najkrócej mówiąc – są to osoby, które się nie określają, ale nie są też heteroseksualne.

JN: Porozmawiajmy jeszcze na temat działań pomocowych oferowanych przez Lambdę.
AW: Lambda zajmuje się pomocą od początku swojej działalności. Mamy czternastu pracowników – psychologów, terapeutów i interwentów, którzy przyjmują od poniedziałku do piątku. To jest działalność bardzo istotna, ale niespecjalnie widoczna – bo odbywa się za zamkniętymi drzwiami. W 99% są to osoby LGBT, ale nie tylko. Zdarzają się osoby heteroseksualne, które trafiły tu, bo porada jest darmowa. Warto podkreślić, że wszystkie działania pomocowe oferowane przez Lambdę są darmowe. Za jakiś czas planujemy uruchomić także poradnictwo płatne. Mamy bowiem świadomość, że to, co oferujemy za darmo, nie do końca spełnia wszystkie oczekiwania. Możemy obecnie prowadzić tylko terapię krótkoterminową – do 12, maksymalnie 16 spotkań. Są jednak klienci, którzy potrzebują terapii długoterminowej. Nie możemy im na chwilę obecną jej zagwarantować, co wynika z ograniczeń projektowych. Chcielibyśmy także wdrożyć terapię par LGBT. Nie wiemy oczywiście, na ile osoby takie szukają pomocy w poradniach komercyjnych. Lambda jest jednak miejscem, do którego przyjeżdżają ludzie z całej Polski. Nie dlatego, że w ich miejscowości nie ma osób mogących im pomóc. Chodzi o to, że Lambda stanowi dla nich bezpieczną przestrzeń. Chcemy być więc miejscem, które oferuje kompleksową pomoc psychologiczno-terapeutyczną dla osób, które jej potrzebują.  

JN: Dużo osób zgłasza się po pomoc do Lambdy?
AW: Dużo. Mamy więcej chętnych niż pracowników.

JN: Z jakim problemem najczęściej zgłaszają się osoby?
AW: Z bardzo różnymi. Zdarza się tak, że bazowymi trudnościami bywają kłopoty rodzinne, a nie sam problem z akceptacją swojej orientacji czy tożsamości. Te osoby przychodzą jednak do Lambdy, bo jak już wspominałam, jest dla nich bezpiecznym miejscem, w którym nie muszą się tłumaczyć, kim są. Oczywiście przyjmujemy też wiele osób zgłaszających problem ze swoją orientacją seksualną bądź tożsamością płciową. Po pomoc przychodzi także sporo osób młodych, które przed ukończeniem 18 r.ż., mogą zostać przyjęte jedynie za zgodą opiekuna.

JN: Ale o tę zgodę czasem ciężko poprosić, bo nie chcą się przyznać…
AW: Rzeczywiście bywa to problematyczne. Wtedy takim miejscem, w którym mogą uzyskać pomoc, jest telefon zaufania lub gadu-gadu.

JN: Czy pracownicy Lambdy to wyłącznie osoby ze środowiska LGBT?
AW: Naszymi pracownikami są osoby zarówno ze środowiska LGBT, jak i heteroseksualne, co nie stanowi przeszkody, aby świadczyły profesjonalną pomoc. Warunek jest jeden – muszą się mocno utożsamiać z osobami LGBT i nie bać się na ten temat rozmawiać. Często dopiero w praktyce wychodzi, że samo bycie tolerancyjnym, akceptującym i wrażliwym nie wystarcza do pracy z klientem LGBT. Zdarza się bowiem, że osoby heteronormatywne, niemające przepracowanego tego tematu, boją się go podejmować.

Więcej informacji o Lambdzie możesz znaleźć na stronie stowarzyszenia.

Telefon zaufania

Godziny pracy: poniedziałek – piątek w godz. 18:00-21:00
Kontakt: tel. 22 628 52 22,  skype, e-mail: awiciak@lambdawarszawa.org

Komentarze
Komentarze do:

"Każdy ma prawo do bycia sobą – Lambda Warszawa"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję