Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Iluzja spontaniczności

Obserwując współczesny wpływ Internetu na życie jego użytkowników zadałam sobie pytanie: „Czy potrafimy być jeszcze spontaniczni?”. Zagadnienie to może być w pierwszej chwili niejasne, jednak po chwili zastanowienia jesteśmy w stanie uświadomić sobie, ile tak naprawdę naszych spontanicznych działań ujawniliśmy szerszej społeczności w Internecie. Jeśli szczerze odpowiemy sobie na to pytanie, okaże się, że cała „spontaniczność”, jaką obserwować mogą nasi znajomi na portalach społecznościowych to ta, wykreowana przez nas.

Źródło: unsplash.com

Źródło: unsplash.com

Internet jest genialnym narzędziem do projektowania obrazu własnego ja. Wszystkie informacje, które wysyłamy za jego pomocą w przestrzeń społeczną są przez nas oceniane, analizowane i cenzurowane. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, przecież każdy chce być kimś wyjątkowym i za takiego uchodzić. Profil osobisty na portalu społecznościowym pozwala w prosty sposób monitorować własne życie. Z tego powodu, niby spontanicznie zrobione zdjęcie podczas weekendowej wycieczki rowerowej, przestaje być takie z chwilą zamieszczenia go w sieci. Fotografia ta ma bowiem specjalną misję do spełnienia. Po pierwsze powinna pokrywać się z tworzonym przez nas obrazem siebie, abyśmy pozostali autentyczni. Stalibyśmy się jeszcze większymi hipokrytami gdybyśmy nie przyznali, że liczymy na społeczny odzew i komentarze, które nas dowartościują i utwierdzą w naszym wyborze. Aprobata bądź dezaprobata społeczna jest jednym z ważniejszych czynników, które wpływają na nasze życie. Niestety każdy nasz niewinny komentarz do zdjęcia jest spontaniczny i nieprzemyślany, do czasu, kiedy nie prześlemy go światu. Spontaniczność zachowań wykluczana jest przez ciągły monitoring życia, a zatem wspomaga tworzenie jego wyimaginowanego obrazu.

Kolejnym wrogiem spontaniczności jest czat, dzięki któremu ludzie mają niczym nieograniczoną, natychmiastową możliwość niebezpośredniej rozmowy. Zdaję sobie sprawę z dobrodziejstwa tego typu usługi, jednak po głębszej analizie muszę przyznać, że wiele rozmów, które w łatwy sposób prowadzone są poprzez internetowy czat, mogłyby być zrealizowane w realnym świecie. Wirtualne spotkania pozornie zaspokajają naszą potrzebę bliskości, przez co rozleniwiają nas na poszukiwanie możliwości wyjścia z domu do innych ludzi. W ten sposób zamykamy się na spontaniczność, doświadczanie prawdziwego życia, atrakcyjność niespodziewanych wydarzeń, pomysły naszych znajomych i zbiegi okoliczności. To właśnie wymienione czynniki sprawiają, że nasze życie jest barwne w naszych wspomnieniach, a nie tylko na portalu internetowym.

Warto uświadomić sobie, że żyjemy przede wszystkim dla siebie, a nie dla akceptacji ze strony innych. Ważne dla nas przeżycia zapiszą się w naszej pamięci na całe życie i to one będą prawdziwą wartością. Życiorys, jaki tworzymy za pomocą portali społecznościowych, nie będzie tak trwały. Nie łudźmy się, że za parę lat komuś zechce się przeglądać całą historię naszego profilu, aby dowiedzieć się, kim jesteśmy.

Komentarze
Komentarze do:

"Iluzja spontaniczności"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję