Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

FAQ orgazmu

Francuzi nazywają go la petite mort (mała śmierć), bo kompletnie wyjmuje nas z czasu, z rzeczywistości linearnej. Jest jak podróż do nieskończoności.

– Hanna Rydlewska, Marta Niedźwiecka, „Slow sex, uwolnij miłość”

Orgazm, szczególnie ten kobiecy, stanowi w naszym społeczeństwie temat nie tylko wstydliwy, ale i problematyczny. Dlaczego tak się dzieje, skoro w literaturze jest często opisywany jako „rozkosz”, „ekstaza”, „słodycz”, „szczyt miłosnego upojenia”? Ponieważ dla wielu kobiet przyzwolenie na niego, zamieniło się na przymus przeżywania go przy każdym miłosnym zbliżeniu. Prawda jest jednak taka, że niewiele z nich ma zdolność doświadczania go za każdym razem, a (aż) 4% kobiecej populacji jest niezdolna do orgazmu w ogóle (spowodowane jest to u nich brakiem neurofizjologicznej predyspozycji, aczkolwiek może im się zdarzyć, doznać go w czasie snu). Warto także zwrócić uwagę na fakt, że orgazm męski jest zjawiskiem naturalnym i fizjologicznym, powstającym najczęściej w momencie wytrysku, w porównaniu z tym kobiecym, którego panie muszą uczyć się przeżywać i odczuwać. Zapewne jest jeszcze wiele rzeczy, których nie wiecie na temat orgazmu zarówno kobiecego, jak i męskiego, ale baliście się zapytać. Oto one!

Źródło: unsplash.com

Źródło: unsplash.com

Pytanie: Czy orgazm kobiecy przeżywany podczas stosunku genitalno-genitalnego, to jedyny „normalny i zdrowy” orgazm?
Odpowiedź: Winny cierpieniu wielu kobiet jest ojciec psychoanalizy Zygmunt Freud, który podzielił orgazm na łechtaczkowy i pochwowy, uznając wyższość drugiego z nich, jako tego dojrzałego i pełnowartościowego. Prawda jest jednak taka, że szczęście przeżywania „prawdziwych doznań” ma tylko około 10-15% kobiet. Nie ma więc powodu, aby cierpieć na kompleks niższości, zważając na fakt, że dróg wyzwalania orgazmu, jak i niezbędnych warunków, które muszą zostać spełnione, istnieje mnóstwo.

Pytanie: Od jakich czynników zależy kobiecy orgazm?
Odpowiedź: Dróg wyzwalania orgazmu u kobiety jest wiele (np. całowanie w usta, pobudzanie piersi, stosunek pochwowy, pobudzanie łechtaczki). Panie różnią się także między sobą rodzajem, siłą i czasem trwania stymulacji, niezbędnej do jego wyzwolenia. Jedne preferują gwałtowne, zdecydowanie pobudzanie, inne delikatne i wolne. Dla jednych niezbędnym warunkiem osiągnięcia orgazmu będzie długi stosunek, dla innych krótki. Znaczenie ma także rytm pobudzania, który możemy podzielić na zmienny i stały. Ponadto, niemały wpływ na kobiecą rozkosz mają uwarunkowania biologiczne. Zaliczymy do nich między innymi czynniki genetyczne, hormonalne (ale nie te, związane z cyklem miesięcznym), układ naczyniowy, mięśniowy, neuroprzekaźniki, witaminy, mikroelementy, czynniki anatomiczne czy struktury kierujące reaktywnością seksualną w ośrodkowym i obwodowym układzie nerwowym. Są kobiety, które dochodzą w różnych pozycjach, ale są i takie, dla których jest to możliwe tylko w jednej. W końcu, różne są i same formy przeżywania orgazmu, jak i jego intensywność zarówno pod względem fizycznym i psychicznym. Niektóre panie krzyczą, mdleją, płaczą, przeklinają, wyznają miłość (panowie, nie bierzcie takich wyznań na poważnie!), a jeszcze inne nie dają po sobie poznać, że doznają rozkoszy, pozostając w milczeniu i skupieniu.

Pytanie: Jakie warunki muszą być spełnione, aby kobieta przeżyła orgazm?
Odpowiedź: „Książkowych” warunków istnieje kilka. Zalicza się do nich następujące elementy: ars amandi (sztuka kochania), zachowana intymność (spokój, bycie sam na sam w mieszkaniu), więź uczuciowa z partnerem, poczucie bezpieczeństwa, brak lęku (np. przed ciążą), optymalny stopień pobudzenia seksualnego, umiejętność zrelaksowania się i zapomnienia. Warto jednak podkreślić, że między kobietami istnieją różnice indywidualne, a wymienione elementy nie dla wszystkich są warunkiem niezbędnym osiągnięcia orgazmu. Jeśli nasza specyfika jego przeżywania różni się od wyżej wymienionej – zupełnie nie ma się czym martwić. 

Pytanie: Czym różni się męski orgazm od orgazmu kobiecego?
Odpowiedź: Kobiety muszą nauczyć się przeżywania i odczuwania orgazmu, a ich optimum satysfakcji seksualnej wzrasta stopniowo do około 30 roku życia. Dużą rolę w tej nauce odgrywa u nich masturbacja (często rodzaj stymulacji wyzwalający orgazm podczas autoerotyzmu zostaje zakodowany i stanowi jedyną drogę osiągnięcia orgazmu) i poznawanie swojego ciała. Orgazm męski stanowi natomiast zjawisko naturalne, z optimum satysfakcji seksualnej przypadającej na 20 rok życia. Stereotypowo orgazm panów łączy się z wytryskiem. Są to jednak dwa oddzielne zjawiska, które można podzielić na zjawisko biologiczne i psychiczne. Istnieją mężczyźni, którzy doznają orgazmu psychicznego bez wytrysku, ale i odwrotnie. Mniejszy jest też u nich zakres rodzajów stymulacji, a podstawową (i przeważającą) formę stanowi stymulacja penisa.

Pytanie: Dlaczego kobiety mogą mieć orgazm wielokrotny, a panowie niekoniecznie?
Odpowiedź: W 1966 roku William Masters i Virginia Johnson w książce „Human sexual response”, opisali przebieg reakcji seksualnej, wyróżniając cztery fazy: podniecenie, plateau, orgazm i ustępowanie podniecenia. Nazwali go przebiegiem liniowym i przyjęli (błędnie), że zachodzi tak samo zarówno u mężczyzn, jak i kobiet. Dlaczego błędnie? Ponieważ opisuje on przede wszystkim reakcję seksualną panów. Pozwala on jednak znaleźć odpowiedź na nasze pytanie. Fazą czwartą jest ustępowanie podniecenia – i rzeczywiście u mężczyzn po ejakulacji występuje okres refrakcji, podczas którego ilość krwi w naczyniach powraca do normy, a dalsza stymulacja nie wywołuje kolejnej erekcji (czasem okres refrakcji może trwać nawet jeden dzień). Z tego powodu panowie nie mają aż takiej fizjologicznej predyspozycji do wielokrotnego przeżywania orgazmu, aczkolwiek jest to u nich możliwe. Odwrotnie jest natomiast u pań, u których w dość krótkim czasie może wystąpić dalsze pobudzenie i kolejny orgazmu (a nawet wiele orgazmów).

Pytanie: Czy można opóźnić męski wytrysk? Czym są zaburzenia wytrysku?
Odpowiedź: Na wstępie warto podkreślić, że najczęstszymi problemami, z jakimi panowie zgłaszają się do seksuologa, są zaburzenia erekcji i wytrysku. Te drugie stanowią niezdolność powstrzymania ejakulacji przed wspólnym doznaniem przyjemności przez oboje partnerów. Mogą one nastąpić już w trakcie pieszczot, podczas dotknięcia prąciem warg sromowych czy wejścia do pochwy (wytrysk przedwczesny), albo tuż po wprowadzeniu prącia do pochwy, po kilku ruchach frykcyjnych lub przed upływem 3 minut od rozpoczęcia penetracji, jeszcze przed orgazmem kobiety (wytrysk zbyt wczesny). Wyróżnia się dwie fazy rozwoju zaburzeń wytrysku: 1) nadmierna pobudliwość seksualna (związana z rozpoczynaniem współżycia po dłuższej przerwie, częstą zmianą partnerek), 2) reakcja nerwicowa na zaburzenia wytrysku (lęk, niepokój), powodująca utrwalenie dysfunkcji. Natomiast przyczyn samego zaburzenia może być kilka: zbyt długa gra wstępna, stosunki przerywane, młody wiek, abstynencja seksualna, pochwica u partnerki. Jeśli zaobserwujemy u siebie powyższe objawy, należy ich nie lekceważyć i udać się po pomoc do specjalisty. Niezdolność sterowania reakcjami seksualnymi (a w tym opóźnianiem momentu orgazmu) jest problemem wielu mężczyzn z naszej kultury. Czy można coś temu zaradzić? Wydłużenie stosunków wymaga wysiłku, wzbogacania ars amandi, a pomocne w tym są: stała partnerka i regularne współżycie. Warto sięgnąć także do technik seksualnych Wschodu, które przypisują nasieniu ogromne znaczenie, a co za tym idzie – skupiają się na kontroli wytrysku. Najbardziej rozbudowaną sztukę kontrolowania wytrysku znajdziemy w taoizmie. Cały sekret tkwi w dobrej wyobraźni, zmienności wykonywanych ruchów, okresach przerw… ale i uczynieniu ze współżycia doznania mistycznego, duchowego. Techniki seksualne Wschodu nie tylko skupiają się na opóźnieniu wytrysku, ale też na doznawaniu orgazmu bez wytrysku.

Pytanie: Czy orgazm (kobiecy) jest warunkiem satysfakcji z seksu?
Odpowiedź: Nie, nie i jeszcze raz nie. Niezaprzeczalnym jest fakt, że doznawanie orgazmu jest pożądanym i przyjemnym zjawiskiem. Jednak nie jest warunkiem koniecznym odczuwania satysfakcji ze współżycia. Stosunek dla wielu kobiet jest okazją na wzmocnienie więzi z partnerem, wymianę pieszczot czy spędzenie wspólnie czasu. Prawda jest taka, że jedynie garstka pań przeżywa orgazm przy każdym zbliżeniu. Mit konieczności jego doznawania sprawia, że zamiast skupiać się na przyjemności płynącej z tu i teraz, skupiają się na celu, jakim jest orgazm. Potrzeba kontroli skutecznie zabija zdolność jego doznania. Takie współżycie, niezakończone szczytowaniem, prowadzi do rozczarowania i frustracji, a także osłabienia więzi. Ważna jest zatem (wspomniana wcześniej) umiejętność zrelaksowania się i zapomnienia. Problem braku orgazmu wymaga interwencji, kiedy negatywnie wpływa na harmonię związku czy samopoczucie psychiczne kobiety. Panowie: brak orgazmu u waszych partnerek nie oznacza więc, że nie było jej „dobrze”.

Pytanie: Jak diagnozuje się zaburzenia orgazmu?
Odpowiedź: Zaburzenia orgazmu występują znacznie częściej u kobiet niż u mężczyzn. Jeśli pojawiają się u panów, najczęściej dotyczą stosunków genitalno-genitalnych (co może wskazywać m.in. na orientację homoseksualną). Aby zdiagnozować zaburzenia orgazmu, muszą zostać spełnione pewne kryteria. Po pierwsze są to ogólne kryteria dysfunkcji seksualnych (brak zdolności uczestniczenia w życiu seksualnym odpowiednio do swoich pragnień; problem występuję często, ale w pewnych sytuacjach może się nie ujawnić; utrzymuje się przez co najmniej 6 miesięcy; nie jest spowodowany innymi zaburzeniami psychicznymi, zachowania, schorzeniami somatycznymi lub farmakoterapią). Ponadto, dysfunkcja orgazmu może przybrać jedną z następujących postaci: orgazm nie był przeżywany nigdy, w żadnej postaci lub dysfunkcja rozwinęła się po okresie względnie prawidłowych reakcji. Należy też zaobserwować, czy orgazm nie występuje tylko podczas współżycia, a już podczas masturbacji tak. Może to oznaczać reakcję sytuacyjną, a jej przyczyna jest prawdopodobnie psychogenna. W każdym razie, jeśli cierpimy z powodu braku orgazmu, ma to wpływ na nasz dobrostan psychiczny, a także związek – nie wahajmy się poszukać pomocy u specjalisty.

Komentarze
Komentarze do:

"FAQ orgazmu"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję