Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Droga do samodzielności

logokawiarniKawiarnia, która daje szansę na niezależność, samodzielne życie i dobrą zabawę. Kawiarnia, której nazwa ,,Życie jest fajne” pokazuje, że można korzystać z życia na przekór wszelkim przeciwnościom. Zainspirowana działalnością fundacji Ergo Sum i ciekawością jak wygląda klubokawiarnia prowadzona przez osoby z autyzmem, wybrałam się na przepyszną herbatę i odbyłam jeszcze lepszą rozmowę z jednym z pracowników kawiarni.

Paulina Gaworska: Dzień dobry. Jak się Panu pracuje w Klubokawiarni ,,Życie jest fajne”?
Bartosz Jakubowski: Lepiej niż myślałem, bo tak naprawdę najwięcej się denerwowałem zanim zacząłem tu pracować, zanim to wszystko ruszyło. Ale jak w końcu zacząłem pracować to naprawdę mi się to spodobało. Tego samego dnia mówiłem, że polubię tą robotę. Dopiero co prawda rozkręcamy się (trzeba jeszcze dokupić sprzęt AGD i inne), ale już dużo się dzieje.

PG: Od kiedy działa kawiarnia?
BJ: Zaczęliśmy oficjalnie działać od 21 marca 2016 roku. Otwarcie inauguracyjne odbyło się co prawda 18 marca, ale wtedy miało miejsce przyjęcie, na którym było dużo osób z mediów.

PG: Jak wygląda codzienna praca w klubokawiarni? Jakie ma Pan zadania?
BJ: Poza tymi dość oczywistymi jak obsługa klienta, obsługa kasy fiskalnej, ekspresu do kawy, dbam też o czystość, kontroluję czy wszystko jest dobrze, sprzątam naczynia, stoję na zmywaku. Niedługo będziemy mieć zmywarkę, ale jak to się mówi, my dopiero raczkujemy, ale teraz może być tylko lepiej. Najgorsze, czyli samo uruchomienie kawiarni mamy za sobą.

PG:A jakie mają Państwo plany na przyszłość? Czy organizowane są jakieś wydarzenia w kawiarni?
BJ: Tak, jest ich coraz więcej. Ostatnio obchodziliśmy Dzień Autyzmu (2 kwietnia), w sobotę (3 kwietnia) mieliśmy wieczór poezji Ks. Kaczkowskiego, który niedawno zmarł. Będą wieczory poświęcone uchodźcom, bo w chwili obecnej jest to temat bardzo istotny na całym świecie. U nas pracuje uchodźczyni, jest szefową kuchni .

PG: Mają Państwo w kawiarni w menu egzotyczne potrawy?
B.J: Podobno ma być kuchnia wegetariańska, urgijska.

PG: A co jeszcze można znaleźć w chwili obecnej w menu?
BJ: Teraz można dostać kanapki i ciastka. Do czasu tzw. odbioru sanepidu nie możemy serwować posiłków na ciepło. Ale mamy bardzo fajne ciasta, serniki, szarlotki, kanapki z pastą orzechową lub tuńczykiem, różnego rodzaju kawę, czekoladę, herbaty i soki. Staramy się dbać o jakość potraw i mam takie przeświadczenie, że dobrze nam idzie jak na początek i nie narzekamy na brak klientów.  Tak mi się wydaje, chociaż jestem tylko i aż pracownikiem. Powiem szczerze, że mam Zespół Aspergera (lżejszy stopień zaburzenia ze spektrum autyzmu), ale ja nie mam z tym problemu, żeby o tym mówić, bo ja umiem z tym żyć. W przypadku Zespołu Aspergera to jest jakby wygrana na loterii autyzmu.

PG: Skąd w ogóle pomysł na tego typu biznes?
BJ: Pomysłodawczynią jest Pani Aleksandra Ciechomska (prezes Fundacji Ergo Sum). Ola ma 17 letniego syna z autyzmem, który jest niewidomy. Ola wpadała na pomysł, aby takie osoby jak ja z Aspergerem i autyzmem, które wysoko funkcjonują mogły pracować. Ja będę miał dodatkowo wideobloga o kawiarni, Paulina będzie śpiewała, Maciek będzie prowadził stronę internetową o nas, każdy z pracowników będzie robił coś dodatkowego, niezwiązanego bezpośrednio z działalnością gastronomiczną. Dla osób takich jak my kawiarnia ma być wprowadzeniem w samodzielne życie.

PG: Czyli ideą kawiarni jest to, aby dawać osobom z autyzmem możliwość usamodzielnienia się?
BJ: Dokładnie tak. Chodzi o samodzielność finansową. Chodzi o to, że nasi rodzice zastanawiają się, co będzie po tym jak ich zabraknie. Jak będziemy sobie radzić. W kawiarni zdobywamy doświadczenie społeczne, kulturalne. Mamy też obowiązkową terapię grupową, a jeśli ktoś z nas chce, to do godziny w tygodniu może zażyczyć sobie terapii indywidualnej.

PG: Ile dokładnie pracuje osób w kawiarni z zespołem Aspergera i autyzmem?
BJ: Osób autystycznych łącznie ze mną jest 8, ale ta liczba może się zwiększyć.

PG: I mają Państwo asystentów?
BJ: Tak, mamy asystentki, jest ich mniej niż osób z autyzmem. Zawsze jest choćby jedna asystentka w kawiarni, osoby z autyzmem nigdy nie zastają bez wsparcia. One nam tylko pomagają lub coś podpowiedzą, kiedy sami nie wiemy, co zrobić, ale na pewno nas nie wyręczają. W sytuacji, jeśli ktoś ma problem, jest zdenerwowany, może skorzystać ze specjalnego pokoju wyciszeń, pokoju socjalnego – wtedy, kiedy naprawdę nie dajemy sobie rady możemy tam pójść z asystentką. Ale zazwyczaj asystentka jest jakby cieniem pracownika. I taka osoba jest przydatna w sytuacji, kiedy czegoś nie wiemy. Ale ja jednocześnie cenię swoją samodzielność i czasami nie lubię, jak mi coś ktoś podpowiada.

PG: A jakie mają Pastwo plany na przyszłość?
BJ: Przede wszystkim antresola. W tym momencie zabrakło nam na to funduszy, ale my cały czas na nią zbieramy. Zarówno z tego, co sprzedamy, jak i z datków (mamy możliwość zbierania datków w kawiarni, dostaliśmy zezwolenie). Dbamy o to, aby być dobrą marką, żeby to miejsce, które tworzymy przyciągało ludzi, a jest ich coraz więcej. Rozkręcamy się coraz bardziej, jestem optymistą. Już się nie martwię tak o swoją przyszłość, jak jeszcze do niedawna, zanim zacząłem tu pracować.

PG: Czyli kawiarnia daje Panu widoki na lepszą przyszłość?
BJ. Tak. Tu już powoli zaczynamy zarabiać pieniądze, kawiarnia działa coraz lepiej, jest o nas głośno w mediach. Mam możliwość zdobycia doświadczenia, niezależności, to nie jest zakład chroniony i ja się bardzo z tego cieszę.

Rozmawiałam z Panem Bartoszem Jakubowskim, pracownikiem klubokawiarni ,,Życie jest fajne”. Mój rozmówca interesuje się montażem filmów i multimediów, szczególnie o wydźwięku komediowym. Współtworzy komiksy, pisze do nich scenariusze i uwielbia malarstwo. Jeśli chcecie go poznać oraz innych pracowników kawiarni wpadajcie na kawę i ciasto do:

Klubokawiarni Życie jest fajne
ul. Grójecka 68
Warszawa
godziny otwarcia pn.-pt. od 12.00-22

Komentarze
Komentarze do:

"Droga do samodzielności"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję