Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Dostać drugą szansę – odrodzenie po związku

Długotrwały związek to nie tylko wspólne wspomnienia, zainteresowania czy plany. Nawet przy największej dbałości o niezależność przejmujemy cechy partnera, tworzymy swój słownik, śmiejemy się z żartów możliwych do zrozumienia tylko nam. Rozstanie w takiej sytuacji stanowi zarówno redefinicję oczekiwań, ale i utratę kawałka tożsamości, wypadkowej zderzenia dwóch jednostek. Tę lukę, można zapełnić tylko odradzając się na nowo.

na nowo

graf. Urszula Zabłocka

„Odkąd skończyłam 17-lat zawsze byłam w związku. Nie umiem odnaleźć się sama” – opowiada 27-letnia Iga, która zakończyła swój czteroletni związek. Choć, jak sama zaznacza, „obyło się bez dramatów”, a para zgodnie stwierdziła, że dawne uczucie jest już tylko ciepłym wspomnieniem, trudno jej odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Życie po związku to szukanie siebie na nowo. O ile kiedykolwiek się siebie odnalazło.

Córka, partnerka, żona

Gdzie w tym wszystkim ona? Wymagania kulturowe, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, starają się przyporządkować kobietom role, a przetarte ścieżki z dumą prezentują córkom i wnuczkom starsze pokolenia. Dobra córka jest dobrą uczennicą, chętną pomocnicą, a przy wigilijnym stole grzecznie odpowiada na pytania o obecnego chłopaka by później, z tym samym uśmiechem potakiwać na pytania o dzieci. Brakuje przestrzeni na szukanie własnej, dojrzałej tożsamości. Ta smutna narracja powoli traci rację bytu przy powszechnej emancypacji, tym gorętszej przez ostatnie dyskusje o prawach kobiet. Niemniej to kobiety, częściej niż płeć przeciwna, szukają w życiu aprobaty i punktu odniesienia. Wyśmiewana kobieca naiwność bierze się często z potrzeby aprobaty społecznej, potrzeby afiliacji i ufności, że komplementy i uczucie partnera są spełnieniem jej marzeń. Ukonstytuowanie marzeń nie jest możliwe, jeżeli kobieta nie znajdzie przestrzeni na odnalezienie siebie i odkrycie pragnień. „Po siedmiu latach zrozumiałam, że oczekuję więcej, oczekuję czegoś innego” – mówi 32-letnia Karolina, podobnie, jak pierwsza rozmówczyni, pozostająca w związkach od czasów licealnych. Szukanie siebie w bliskości drugiej osoby jest tym trudniejsze, im mniej znało się siebie wcześniej. Pomiędzy córką, partnerką a żoną, musi się znaleźć miejsce na kobietę.

Puste szuflady

„Mieliśmy problem z podzieleniem rzeczy, kiedy się wyprowadzał. Tak wiele z nich było wspólnych albo stanowiło komplet” – kontynuuje Iga. Nie ma poczucia straconego czasu. Uderza ją cisza, ale nie jest gotowa, aby wypełnił ją ktoś inny. Kończy oglądać ostatni sezon serialu, który zaczynali razem. Jedną z najtrudniejszych rzeczy w odradzaniu się na nowo, jest na pewno kontunuowanie rytuałów, które były rytuałami pary, zgodnymi z zainteresowaniami obojga. Tanie poniedziałki w kinie, czwartkowe spacery albo śniadania w modnej knajpie są od teraz do wyboru samotne, kontynuowane ze znajomymi lub porzucone na rzecz pustki. Przy zdrowej dozie niezależności w długotrwałym związku godzimy się na przemilczane ustępstwa. Pojawia się więc pytanie, które aktywności są „moje”, a które były „nasze, ale bardziej jego”. Pytania o plany na wieczór czy danie na obiad milkną w przestrzeni zdecydowanie bardziej pustego mieszkania, ogołoconego z obrazka czy ekspresu do kawy. Odradzanie dotyczy więc nic nieznaczących, błahych drobiazgów i spraw dużo większego kalibru.

Najbliższa bliska

„Był nie tylko moim partnerem, ale też, a może przede wszystkim, przyjacielem” – wspomina Karolina. Budowana latami bliskość, nawet, kiedy wygaśnie już namiętność i pożądanie, nadal pozostaje ogromną intymnością. To właśnie partner widział nas w chwilach największych słabości. To przy nim byłyśmy wściekłe, upokorzone, rozkapryszone i pyszne. Płakałyśmy ze szczęścia lub po stracie, podejmowałyśmy dobre decyzje lub żałowałyśmy tych złych. Taka przyjaźń, szczególnie otwarta ze względu na łączącą relację, podbudowana oczekiwaniami o poradę i wsparcie, jest największą stratą. W związku decyzje są zawsze w jakiejś części wspólne, nierzadko dzielimy odpowiedzialność. Odrodzenie to czas na nową przyjaźń, na zaprzyjaźnienie się ze sobą. Poznanie i polubienie siebie, zaakceptowanie wad i wykrzesanie zalet. Strata najlepszego przyjaciela może być okazją na poznanie nowego, tego na całe życie.

Ze związku w związek

Mówi się, że do tej samej rzeki nie wchodzi się dwa razy. Powiedzenie mogłoby mieć drugą część – po wyjściu z wody nie powinno moczyć się zbyt szybko. Zachowanie odstępu między dwiema relacjami, poza sytuacjami, gdy odchodzimy do innej osoby, to idealny czas na odrodzenie. Wnoszenie do nowego związku dawnej siebie, pełnej przyzwyczajeń, ale i oczekiwań formułowanych wobec poprzedniego partnera jest wchodzeniem z ogromnym bagażem. Bagażem, który szybko może pociągnąć na dno, choć wcześnie pozwalał na spokojne dryfowanie. Nowy partner ma prawo do poznania wolnej kobiety – wolnej nie tylko od strony formalnej. W innym wypadku relację mogą zniszczyć pretensje wynikające z mimowolnego porównywania. Zachowując odstęp czasowy, dajemy sobie jednak szansę na zupełnie inny rodzaj odrodzenia. Odnajdywanie siebie w zderzeniu z kolejnym partnerem to nowe doświadczenia kształtujące tożsamość. „Przy K. byłam zupełnie inna niż przy moich wcześniejszych facetach. Stałam się lepszym człowiekiem” – wspomina Iga. Druga osoba to zupełnie inny, nieznany nam rodzaj stymulacji, wyzwalającej inne zachowania i reakcje, a także sytuacje, w których jeszcze nie byliśmy.

Odrodzenie seksualne

Nowa relacja niesie za sobą także inne doświadczenia seksualne. Wchodząc w nią świadomie wiemy już, co sprawia nam przyjemność, a za czym nie przepadamy. Jednocześnie, może się okazać, że stymulacja, która kiedyś była niesatysfakcjonująca, stała się taką przy innym kochanku. Postawa pełna otwartości i – przynajmniej na początku – wyzbycie się oczekiwań, pozwoli przyjmować nowe doznania. „Przy D. stałam się dominującą partnerką seksualną” – mówi Karolina. Choć mamy określone preferencje seksualne, zderzenie z drugą, zupełnie inną jednostką, może odkryć zupełnie odmienne obszary seksualności. Kluczem do satysfakcji seksualnej odrodzonej kobiety jest bez wątpienia świadomość i komunikacja. Przy budowaniu tej pierwszej, pomocny będzie autoerotyzm.

Wypełnienie pustki po rozstaniu to moment na odnalezienie siebie czy po raz pierwszy, czy po raz kolejny. W pustych szufladach świetnie sprawdzą się swoje rzeczy, wspólne plany idealnie zastąpią swoje plany, wahanie zastąpią swoje decyzje. Kluczem do odrodzenia jest miłość. Do siebie.

Komentarze
Komentarze do:

"Dostać drugą szansę – odrodzenie po związku"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję