Magazyn Przestrzeń to połączenie codziennej psychologii z kulturą. To miejsce na odnalezienie siebie, dotknięcie swoich emocji, rozwój osobisty. Jest to także płaszczyzna dla sztuki i artystów. Celem magazynu jest promocja świadomego życia, psychologii, ciekawych inicjatyw, szeroko pojętej kultury oraz utalentowanych twórców.

Przestrzeń © 2016



Website credits: MH

Przeglądaj cały numer

Alina Szapocznikow – ciało jako matryca

Alinę Szapocznikow (1926-1973) znamy przede wszystkim jako jedną z najważniejszych polskich rzeźbiarek. W ostatnich latach jesteśmy świadkami procesu coraz szerszego przywracania jej twórczości do kanonu sztuki XX wieku. Dowodem tego zjawiska są niedawne publikacje – chociażby te powstałe pod patronatem wydawnictwa Karakter, Ferwor Marka Beylina sprzed kilku miesięcy, czy zbiór listów Szapocznikow i Ryszarda Stanisławskiego pt. Kroją mi się piękne sprawy (2012). Ogromną rolę odgrywają tu także monograficzne wystawy – zarówno w Polsce – m.in. „Niezgrabne przedmioty” w warszawskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej (2009) „…apokryfy, imponderabilia” w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie (2013), ale także za granicą. Z tych ostatnich największym echem odbiła się wystawa w MoMA w Nowym Jorku sprzed 3 lat „Alina Szapocznikow – Sculpture Undone 1955-1973”.

Jednak w ramach tych wydarzeń stosunkowo niewiele miejsca poświęca się graficznej twórczości artystki. Spośród kilku wyjątków od tej tendencji, najgłośniejszym była wystawa w Centrum Pompidou „Alina Szapocznikow – od rysunku do rzeźby” z 2013 r., na której zaprezentowano prawie 100 z ponad 600 istniejących szkiców i grafik. Takie działania dowodzą, że zarówno dla krytyków, jak i odbiorców, jest to obszar z wielu względów szczególnie interesujący.

Tak rzeźbiarska, jak i graficzna twórczość Szapocznikow od początku skupia się na tym, co najbliższe człowiekowi – ludzkim ciele. Jest wyrazem zarówno jego afirmacji, jak i zmagania się z jego nietrwałością i ograniczeniami. Szczególnie przejmujące są prace z lat 60. i 70., w których autorka wprowadza do rzeźby nowe, syntetyczne materiały i wykorzystuje odlew nie jako pośredni etap, ale docelową formę rzeźbiarską. Konsekwentnie zapisuje w materii (początkowo w gipsie, później w poliestrze) obrazy ciała (przede wszystkim własnego), w efekcie tworząc kolekcję stadiów rozwoju, poszczególnych jego stanów, zarówno fizycznych, jak i psychicznych.

Mój gest kieruje się w stronę ciała ludzkiego, tej ‚sfery całkowicie erogennej’, w stronę najbardziej nieokreślonych i najulotniejszych jego odczuć. […] Usiłuję zawrzeć w żywicy odciski naszego ciała: jestem przekonana, że wśród wszystkich przejawów nietrwałości, ciało ludzkie jest najwrażliwszym, jedynym źródłem wszelkiej radości, wszelkiego bólu i wszelkiej prawdy, a to z powodu swej ontologicznej nędzy tak samo nieuniknionej, jak – w płaszczyźnie świadomości – zupełnie nie do przyjęcia.”[1]

To silne przywiązanie Szapocznikow do cielesności oraz chęć materializacji i utrwalenia jej śladu są kluczowymi wyznacznikami jej orientacji artystycznej. Choć jako rzeźbiarka w naturalny sposób dużo częściej sięgała po formy przestrzenne, to jednak graficzne i rysunkowe prace ujawniają wiele współzależności z jej „niezgrabnymi przedmiotami”[2].

03Alina Szapocznikow, Bez tytułu, 1963-1965, monotypia i tusz na papierze, fot. (c) Centre Pompidou, P. Migeat, Dist. RMN-GP (c) A

Alina Szapocznikow, Bez tytułu, 1963-1965, monotypia i tusz na papierze, fot. (c) Centre Pompidou, P. Migeat, Dist. RMN-GP (c) A

02Alina Szapocznikow, Bez tytułu, monotypia i tusz na papierze, 1963, Courtesy Estate Alina Szapocznikow, Piotr Stanislawski, Galerie Loevenbruck, Paris (c) A DAGP, Paris

Alina Szapocznikow, Bez tytułu, monotypia i tusz na papierze, 1963, Courtesy Estate Alina Szapocznikow, Piotr Stanislawski, Galerie Loevenbruck, Paris (c) A DAGP, Paris

01 Alina Szapocznikow, __Bez tytułu__, 1963-1965, monotypia i tusz na papierze, 50 x 32 cm, fot. © Centre Pompidou, Mnam-Cci _ Georges Meguerditchian _ Dist. Rmn-Gp © Adagp, Paris

Alina Szapocznikow, __Bez tytułu__, 1963-1965, monotypia i tusz na papierze, 50 x 32 cm, fot. © Centre Pompidou, Mnam-Cci _ Georges Meguerditchian _ Dist. Rmn-Gp © Adagp, Paris

Grafiki z lat 60. to nietytułowane, stosunkowo nieduże (maksymalnie ok. 50×30 cm), głównie monochromatyczne prace na papierze. Z lat 1963-65 pochodzi seria abstrakcyjnych monotypii – poza kilkoma litografiami, Szapocznikow w większości wykorzystywała tę technikę. Ich kolorystyka zawężona jest do szarości. Kompozycja jest oszczędna – białe tło kartki zaburza centralnie umieszczony zbiór form o nieregularnych fakturach. Organiczne kształty są subtelnie zróżnicowane walorowo. Przywodzą na myśl tkanki, organy, czy ludzkie szczątki. Jest to bezpośrednie przełożenie na płaszczyznę najczęstszego motywu jej rzeźb, jakim jest ciało we fragmentach. Rzeźby takie, jak Autoportret zwielokrotniony (1967), Wielkie brzuchy (1968), Pierś iluminowana (1966), czy tworzony pod koniec życia Zielnik (1972-73) to dosłowne przedstawienia tej idei.

Niewątpliwie na taki charakter tematyki oraz ekspresji wpływ miały wydarzenia z jej życia. Biografia artystki jest bowiem pełna intensywnych doświadczeń, nierzadko traumatycznych. Urodzona w żydowskiej rodzinie, podczas II wojny światowej Szapocznikow doświadczyła traumy łódzkiego getta i obozów koncentracyjnych, gdzie pracowała jako pielęgniarka u boku matki – lekarki. Od wczesnych lat życia miała więc bliski kontakt z chorobą, śmiercią i cierpieniem. Po wojnie studiowała w czeskiej Pradze, a po kilkuletnim pobycie w Polsce okresu realnego socjalizmu i odwilży, wyjechała w 1963 r. do Paryża. We francuskiej stolicy, wolnej od odgórnych zasad regulujących życie i sztukę, trzydziestokilkuletnia rzeźbiarka wchodzi w środowisko grupy Nowych Realistów, z którymi dzieli swoje zainteresowanie cielesnością. Zaczyna eksperymentować z materiałami, wypracowując indywidualny język form i tematów. Niewykluczone, że był on środkiem zmierzenia się zarówno z pamięcią Holokaustu, jak i dezintegracją własnego ciała – w 1969 r. u Szapocznikow zdiagnozowano nowotwór piersi.

Ciało z zarówno jej rzeźb, jak i grafik, jest ciałem zniszczonym, uszkodzonym. W monotypiach artystka odchodzi od realizmu i ogranicza cielesność do abstrakcyjnej plamy. Nieokreślone formy zdają się mnożyć i rozrastać jak guz rakowy. Być może za pomocą sztuki starała się nadać formę chorobie. Wizualizacja – to nadanie sensu, oswojenie. Oglądając prace Szapocznikow, mamy wrażenie obcowania z czymś osobistym, intymnym – tak, jakby powierzono nam tajemnicę, której nie powinniśmy nikomu ujawniać. Emocje, które wywołują jej dzieła, są tak silne być może właśnie poprzez swoje niedopowiedzenie.

Alina Szapocznikow, Kompozycja 1960, monotypia barwna, papier 19.5 x 16.7

05Bez tytułu, 1960  monotypia barwna, papier  14.7 x 17

Alina Szapocznikow, Bez tytułu, 1960 monotypia barwna, papier 14.7 x 17

04Alina Szapocznikow, Bez tytułu, 1961, litografia na papierze, fot. (c) Centre Pompidou, P. Migeat, Dist. RMN-GP (c) Adagp, Paris 2013

Alina Szapocznikow, Bez tytułu, 1961, litografia na papierze, fot. (c) Centre Pompidou, P. Migeat, Dist. RMN-GP (c) Adagp, Paris 2013

Ciekawe, że wzorami do tych umownych form były najprawdopodobniej prawdziwe zdjęcia ludzkiego ciała. Od początku lat 60. Szapocznikow wykorzystywała klisze rentgenowskie jako matryce swoich monotypii. Niekiedy wzbogacała je o dodatkowe elementy, takie, jak rysowane tuszem ciemne linie (jak w pracy Bez tytułu z 1965 r.) lub barwne plamy (monotypie z 1960 r.).

Na zdjęciu RTG wnętrze ciała ludzkiego widnieje jako jasne kształty na ciemnym tle. W grafice artystka stosuje więc podobną strategię, co w rzeźbie – wykorzystuje ludzkie ciało jako matrycę do stworzenia odbitki – dzieła. Jednocześnie poprzez rezygnację z iluzji przestrzennej i zaakcentowanie płaskości odrzuca mimetyzm. Nie próbuje ukryć techniki wykonania obrazu. Przeciwnie, cały obraz sprowadza do odbitki, a tworzenie – do odciskania, które staje się przewodnim tematem pracy. To o nim mówi Szapocznikow w swoim artystycznym manifeście.

W tym kontekście to właśnie grafika, nie rzeźba, stanowi podstawę i klucz do jej dzieła. Bo czym jest sztuka graficzna, jeśli nie odciskaniem form i utrwalaniem śladu danej materii na płaskiej powierzchni? Replikowanie obrazu, gra pomiędzy pozytywem i negatywem, rejestracja poszczególnych stadiów dojrzewania (tak jak wykonuje się odbitki poszczególnych etapów opracowania matrycy), to esencja twórczości Szapocznikow explicite. Paradoksalny jest fakt, że właśnie w twórczości graficznej artystka decyduje się na wykorzystanie monotypii – techniki, która poprzez swoją unikatowość przeczy podstawowej cesze grafiki, jaką jest powielarność. Ale to właśnie jest w sztuce Szapocznikow może najbardziej fascynujące – że pełna jest sprzeczności i niezapowiedzianych zwrotów akcji.

[1] „Każde dotknięcie zostawia ślad. Alina Szapocznikow” film dokumentalny, reż. A. Zakrzewska i J. Turowicz (Polska, 2009)

[2] Tak Szapocznikow nazywała swoje rzeźby. „Każde dotknięcie zostawia ślad. Alina Szapocznikow” film dokumentalny, reż. A. Zakrzewska i J. Turowicz (Polska, 2009)

Komentarze
Komentarze do:

"Alina Szapocznikow – ciało jako matryca"

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję